Do polskich kin wszedł najnowszy film Joachima Triera i prawdopodobny czarny koń tegorocznych Oscarów. "Wartość sentymentalna" rzuca wyzwanie widzowi historią o zardzewiałych relacjach rodzinnych, meta-filmowymi elementami i nie-hollywoodzkim tempem, które wymaga od nas skupienia i cierpliwości. W rzeczywistości, gdzie kinowej konsumpcji towarzyszą telefony i informacyjna kakofonia, ten film to kojący balsam dla rozbieganych oczu.