Waldemar Goszcz miał 29 lat, kiedy zginął w tragicznym wypadku. "Samochód był cały zmiażdżony"

gazeta.pl 7 godzin temu
Waldemar Goszcz był popularnym aktorem i wokalistą. W 2003 roku zmarł w tragicznym wypadku samochodowym pod Ostródą. Filip Siejka, z którym podróżował, opowiedział o szczegółach.Waldemar Goszcz przed laty zyskał ogromną popularność dzięki roli w serialu "Adam i Ewa". Ponad dwie dekady temu aktor zginął w tragicznym wypadku samochodowym pod Ostródą. Miał zaledwie 29 lat i osierocił wówczas sześcioletnią córkę Wiktorię. Do zdarzenia doszło 24 stycznia 2003 roku, kiedy Goszcz wracał z przyjaciółmi z Gdańska do Warszawy. W aucie byli z nim Radosław Pazura oraz Filip Siejka. Samochód Goszcza zderzył się czołowo z innym pojazdem podczas wyprzedzania. W wyniku kolizji aktor zginął na miejscu, a osoby przebywające z nim aucie zostały cięzko ranne. Własnie mija 23. rocznica śmierci Waldemara Goszcza.
REKLAMA


Zobacz wideo


Jessica Mercedes wskazała najlepiej ubrane gwiazdy. Ma radę dla prezydentowej


Waldemar Goszcz miał przed sobą wielką karierę. Wszystko przerwał tragiczny wypadekZanim Waldemar Goszcz trafił do popularnego serialu, pracował w modelingu i miał przed sobą obiecującą karierę. Pochodzącego z Wolborza Goszcza dostrzeżono w 1993 roku, kiedy wziął udział w konkursie Twarz Roku magazynu "Twój Styl". To właśnie wygrane eliminacje zapewniły mu przepustkę do show-biznesu. Goszcz zaczął pojawiać się w reklamach prestiżowych marek modowych, takich jak Mugler czy Cerutti.Waldemar Goszcz próbował swoich sił także w muzyce. Aktor wykorzystał swoje pięć minut sławy, aby spełnić marzenie jeszcze z czasów dzieciństwa. W 1997 roku założył z Markiem Sośnickim zespół Hi Street. "Byliśmy pełni wiary i optymizmu, poza tym dość dobrze tańczyliśmy i wyglądaliśmy i chyba nieźle śpiewaliśmy, dlatego wszystkie znaki na niebie wskazywały, iż będzie sukces" - wspominał w jednym z wywiadów. Grupa cieszyła się popularnością i przez kilka lat koncertowała.Największym przełomem w karierze Waldemara Goszcza była jednak rola w serialu "Adam i Ewa". Aktor wcielił się w postać Adama Rozdrażewskiego, który do szaleństwa zakochał się w starszej od siebie Ewie granej przez Katarzynę Chrzanowską. Co ciekawe, w czołówce serialu wykorzystano także utwór Waldemara Goszcza "Orfeusz", który pochodził z jego solowego debiutu.Filip Siejka wspomina wypadek, w którym zginął Waldemar Goszcz. "Samochód był cały zmiażdżony"Tragiczny moment wypadku wspominał w rozmowie z portalem Onet Filip Siejka, który w wyniku siły uderzenia i braku zapiętych pasów wyleciał przez szybę, co paradoksalnie uratowało mu życie. Kilka minut przed zderzeniem chciał zamienić się z Goszczem i prowadzić auto. - Z reguły, kiedy razem jeździliśmy, to ja prowadziłem. Ale wtedy akurat tak się niefortunnie złożyło, iż to on zasiadł za kierownicą - podkreślił.


Właśnie z tego powodu Siejka miał przez chwilę rozpięte pasy. - Kilka minut przed wypadkiem ustaliliśmy, iż go zaraz zmienię i z tego właśnie względu odpiąłem pasy. Uratowało mi to życie, bo gdybym był zapięty, prawdopodobnie nie miałbym szansy przeżyć. Samochód był cały zmiażdżony - podsumował.
Idź do oryginalnego materiału