W0RLDTR33, tom 3 – recenzja komiksu. Ten zły Internet

popkulturowcy.pl 13 godzin temu

Czytając tytuł, wielu z Was prawdopodobnie pomyślało, iż określenie „zły” zostało użyte ironicznie. Wcale nie. Seria W0RLDTR33 dosłownie opowiada o czymś złowieszczym, co żyje głęboko w czeluściach Internetu. Nie oznacza to jednak historii prostej ani dosłownej. Wręcz przeciwnie, mamy tu do czynienia z pełnym symboliki horrorem psychologicznym, który porusza ludzką potrzebę interakcji społecznych oraz pokazuje, jak paradoksalnie rozwój globalnej sieci przyczynił się do powszechnej alienacji.

Mam trzydzieści lat, co może wydawać się nieistotne, ale akurat w tym przypadku ma znaczenie. Mój wiek bezpośrednio wpłynął na odbiór tej historii. Dorastałem w czasach, gdy domowy Internet dopiero zaczynał się upowszechniać. Nie był luksusem, ale nie był też czymś oczywistym. Doskonale pamiętam fascynację i ekscytację towarzyszącą pierwszemu uruchomieniu przeglądarki. Pamiętam jednak również strach i niepewność przed tym, co kryje się w nieznanym cyfrowym świecie. Lektura komiksu Jamesa Tyniona sprawiła, iż te emocje powróciły.

Zobacz również: Fenomen Kod Lyoko – niepozorny serial o światowej popularności

Fot. strona z komiksu (Nagle! Comics)

Historia rozpoczyna się pod koniec lat dziewięćdziesiątych. Grupa znajomych, zafascynowana eksploracją Internetu, odkrywa w nim coś niezwykłego. Trafiają na ukrytą sieć zwaną Undernetem, która w dziwny sposób oddziałuje na ludzi. Entuzjaści informatyki zaczynają badać to zjawisko, a swoje obserwacje dokumentują na forum W0RLDTR33. gwałtownie okazuje się, iż Undernet jest czymś znacznie więcej niż tylko głębszą warstwą znanej sieci. To byt posiadający własną świadomość, zdolny wpływać na rzeczywistość i wydobywać z ludzi najgorsze pierwotne instynkty.

Członkowie forum robią wszystko, by powstrzymać ekspansję tej złowrogiej siły. Narracja okazjonalnie przeskakuje również do przyszłości, pokazując losy dorosłych już bohaterów. Muszą oni mierzyć się nie tylko z zagrożeniem ze strony Undernetu, ale także z konsekwencjami wyborów, które podjęli w młodości.

Akcja trzeciego tomu rozgrywa się głównie w dystopijnej przyszłości. Undernet zwyciężył, a niedobitki ludzkości ukrywają się pod ziemią. Powierzchnia planety to ruiny dawnej cywilizacji, po których poruszają się istoty przypominające ludzi, całkowicie podporządkowane tajemniczemu bytowi. Wątki osadzone w przeszłości również okazują się istotne. Poznajemy genezę PH34R, postaci pełniącej rolę herolda Undernetu. Muszę przyznać, iż jej historia była dla mnie zaskakująca i poruszająca.

Zobacz również: Superman: Ostatnie dni Lexa Luthora – recenzja komiksu

Fot. strona z komiksu (Nagle! Comics)

Dużym atutem tomu jest wiarygodne ukazanie życia w świecie po apokalipsie. Ludzi zostało niewielu i żyją w ciągłym strachu, a mimo to próbują tworzyć namiastkę normalności. Nastolatkowie chcą kochać, bawić się i buntować. Ci, którzy pamiętają dawny świat, nie potrafią pogodzić się z jego utratą. Mimo różnic wszyscy lgną do innych ludzi. Ta nieustanna potrzeba wspólnoty wydaje się jednym z najbardziej ludzkich elementów tej opowieści.

Twórcom udało się uniknąć prostej narracji, według której Internet jest wyłącznie źródłem zła. Jeden z bohaterów, ostatni żyjący członek W0RLDTR33, podkreśla, iż sieć powinna istnieć, ale w pierwotnej formie. Jako przestrzeń dla wolności, wymiany informacji i kreatywności. Z czasem stała się jednak narzędziem kontroli i dezinformacji. To bardzo trafna obserwacja. Komiks krytykuje nie technologię samą w sobie, ale sposób, w jaki została wykorzystana.

Strona wizualna pozostaje znakiem rozpoznawczym serii. Rysunki Fernando Blanco oraz kolorystyka Jordie Bellaire doskonale oddają surowy, niepokojący klimat historii. Autorzy nie unikają brutalnych i odważnych scen, prezentując je w sposób bezpośredni i czytelny. Zdarzają się jednak momenty, gdy układ paneli jest zbyt chaotyczny i utrudnia odbiór. Na szczęście nie jest to częsty problem.

Drugi minus ma charakter techniczny. Polskie wydanie jest solidne, a tłumaczenie stoi na wysokim poziomie. Pojawia się jednak niespójność w nazewnictwie popkulturowych odniesień. W jednym miejscu pojawia się Głowa rodziny zamiast Family Guy, a w innym zachowano nazwę Powerpuff Girls zamiast Atomówek. Rzuca się to w oczy i potrafi wybić z rytmu lektury.

Zobacz również: Przeznaczenie X – Nieśmiertelni X-Men – recenzja komiksu. Smakowity!

Fot. strona z komiksu (Nagle! Comics)

Podsumowując, trzeci tom W0RLDTR33 to godna kontynuacja serii. Odpowiada na część pytań, jednocześnie zachowując aurę tajemnicy i niepokoju. Klimat został utrzymany, a oprawa graficzna robi ogromne wrażenie. Mimo drobnych potknięć to pozycja zdecydowanie warta uwagi. jeżeli w dzieciństwie oglądałeś Kod Lyoko i szukasz podobnych tematów w dojrzalszym wydaniu, ten komiks może być dokładnie tym, czego szukasz.


Autor: James Tynion IV, Fernando Blanco, Jordie Bellaire
Tłumaczenie: Paweł Bulski
Okładka: Dylan Todd
Wydawca: Nagle! Comics
Premiera: 21 stycznia 2026 r.
Oprawa: e-book
Stron: 152
Cena katalogowa: 89,90 zł


Powyższa recenzja powstała w ramach współpracy z wydawnictwem Nagle! Comics. Dziękujemy!
Fot. główna: materiały promocyjne – kolaż (Nagle! Comics)

Idź do oryginalnego materiału