Słuchając wywiadów z demiurgami tego świata Elonem Muskiem czy Samem Altmanem słyszymy zapewnienia, iż już niedługo żyć będziemy w raju, w którym odciążeni od pracy zawodowej, wreszcie oddamy się naszym prawdziwym pasjom. Między wierszami pada tylko: „oczywiście, dostrzegamy pewne zagrożenia”. Przyszłość AI aż takiego entuzjamu opinii publicznej nie wzbudza. Naukowcy, którzy pracują nad tymi modelami, coraz częściej pytani są: „a ma pan dzieci?” Wiele wskazuje na to, iż jesteśmy ostatnim pokoleniem starej cywilizacji i pierwszym nowej, a AI to tylko ułamek tego, co nadchodzi. Każde dziecko to zwierciadło śmierci – te słowa zaczerpnięte od Jeana-Paula Sartre’a nabierają dziś zupełnie nowych znaczeń. Na wystawie w Opolu osoby artystyczne: Agata Lankamer, Wiktor Gałka, Inside Job (Ula Lucińska i Michał Knychaus), Andrzej Staniek, Mia Milgrom, Jennetta Petch i Szymon Kula odnoszą się do futurologicznych badań, zastanawiają nad przeszłością, czerpiąc z natury, technologii, polityki, nauk informacyjnych oraz konstruktów społecznych i kulturowych.
Każde dziecko to zwierciadło śmierci
Galeria Sztuki Współczesnej w Opolu, pl. Teatralny 12
www.galeriaopole.pl

Jennetta Petch i Szymon Kula, Harvest Moon (Sower), 2024, fot. Tomasz Koszewnik

Prace Wiktora Gałki,
fot. Tomasz Koszewnik

Inside Job (Ula Lucińska i Michał Knychaus), Get down, get down little Henry Lee and stay all night with me, 2019, fot. Tomasz Koszewnik

Mia Milgrom, Sensing Free Fall 1, 2026, fot. Tomasz Koszewnik







