
W Opactwie OO. Cystersów w Szczyrzycu powstaje Izba Pamięci Tomasza Falla – organmistrza, który pod koniec XIX wieku przyjechał tutaj wykonać jedno zlecenie, a ostatecznie związał ze Szczyrzycem całe swoje życie. Nowa ekspozycja zajmie trzy sale i czternaście stanowisk. Nie będzie to jednak tradycyjne muzeum – zwiedzający będą mogli m.in. własnoręcznie podpompować model organów, a następnie na nim zagrać. Wszystko w ramach dużego polsko-słowackiego projektu, na który pozyskano ponad 3,3 mln euro dofinansowania z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego.
Historia Tomasza Falla w Szczyrzycu rozpoczęła się w 1885 roku. Organmistrz przyjechał do miejscowego opactwa, aby zbudować nowe organy dla klasztornego kościoła. Dwa lata później instrument służył już podczas liturgii i – jak wynika z klasztornej kroniki – jego brzmienie wzbudzało ogromne zainteresowanie.
Szczyrzyckie zlecenie okazało się dla Falla przełomem. Zamiast wyjechać po zakończeniu pracy, osiadł tutaj na stałe, założył rodzinę i uruchomił własny warsztat organmistrzowski. Przez kolejne dziesięciolecia powstawały w nim instrumenty oraz elementy wykorzystywane przy przebudowach i naprawach organów w kościołach całej Galicji.
Organy przetrwały dwie wojny światowe
Instrument znajdujący się w kościele opackim ma w tej chwili 15 głosów rozdzielonych pomiędzy dwa manuały i sekcję pedałową. Jego historia sama w sobie mogłaby być materiałem na osobną wystawę.
W 1917 roku wojsko austriackie skonfiskowało metalowe piszczałki prospektowe ze względu na zawartość cyny – w czasie wojny był to cenny surowiec. Dwa lata później brakujące piszczałki uzupełnił Bartłomiej Ziemiański jako wotum wdzięczności za szczęśliwy powrót z Syberii.
Ten sam człowiek w 1943 roku przeprowadził pierwszy gruntowny remont instrumentu. Kolejne naprawy i przebudowy następowały przez następne dziesięciolecia. Ostatni remont wykonano w 2024 roku i – jak podkreślają autorzy projektu – przywrócił on organom pierwotne założenia ich twórcy.
Trzy sale i czternaście stanowisk. Będzie można samemu zagrać
Powstająca Izba Pamięci ma opowiadać nie tylko o samym Tomaszu Fallu, ale również o niezwykle skomplikowanym fachu organmistrza.
Zwiedzanie rozpocznie się od poznania postaci mistrza i procesu budowy organów. Poszczególne stanowiska pokażą kolejne etapy powstawania instrumentu oraz jego najważniejsze elementy.
Jedną z największych atrakcji ma być model organów, na którym będzie można samodzielnie zagrać. Jest jednak pewien warunek – najpierw zwiedzający będzie musiał własnoręcznie go podpompować.
Kolejna część ekspozycji będzie poświęcona biografii Falla. Finałem zwiedzania stanie się natomiast „warsztat mistrza”. Pojawią się tam elementy związane ze stolarstwem i snycerką, a „ożywiony” Tomasz Fall będzie opowiadał o tajnikach swojej pracy.
Na zakończenie będzie można sprawdzić zdobytą wiedzę w multimedialnym quizie. Materiały wystawy przygotowywane są w trzech językach: polskim, słowackim i angielskim.
„Przyjechał na jedno zlecenie i został do końca życia”
Historia organmistrza ma stać się również sposobem na zachęcenie turystów do dłuższego pobytu w Szczyrzycu.
– Fall przyjechał tu na jedno zlecenie i został do końca życia. Chcielibyśmy, żeby ludzie, którzy przyjadą go poznać, też zostali dłużej, niż planowali – mówi o. Szymon Warciak, opat Opactwa OO. Cystersów w Szczyrzycu.
Remont opactwa przyniósł niespodziankę
Utworzenie Izby Pamięci to tylko część większego przedsięwzięcia. Równolegle prowadzone były prace konserwatorskie i budowlane obejmujące klasztor, kościół oraz mur otaczający opactwo.
Wykonano m.in. izolację przeciwwilgociową ścian piwnicznych i fundamentowych, zajęto się zawilgoconymi oraz zasolonymi tynkami elewacji, a także systemem odprowadzania wody opadowej.
Podczas prac konserwatorzy dokonali interesującego odkrycia. Spod tynku odsłonięto malowidła ścienne przedstawiające motywy heraldyczne i roślinne.
Szczyrzyc połączył siły ze „słowackim Watykanem”
Całość realizowana jest w ramach projektu „Ciricium i Słowacki Watykan. Ochrona i rewitalizacja zabytków sakralnych i miejsc wokół nich”.
Partnerem cystersów jest Rímskokatolícka cirkev Biskupstvo Spišské Podhradie. Projekt obejmuje również Spiską Kapitułę na Słowacji – wyjątkowe miasteczko duchowne określane mianem „słowackiego Watykanu” i wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.
Jednym ze wspólnych efektów współpracy jest także bezpłatna aplikacja Holy Trails. To cyfrowy przewodnik po obiektach sakralnych, kulturowych i przyrodniczych polsko-słowackiego pogranicza. Opisy przygotowano w języku polskim, słowackim, angielskim i niemieckim.
Ponad 3,3 mln euro dofinansowania
Projekt realizowany jest w ramach programu Interreg Polska–Słowacja 2021–2027 i obejmuje znacznie więcej niż samo utworzenie ekspozycji. Zaplanowano odnowę zabytków po obu stronach granicy, cyfrowy przewodnik, dwie polsko-słowackie pielgrzymki oraz koncert muzyki organowej w Spiskiej Kapitule.
Dofinansowanie z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego wynosi dokładnie 3 321 261,64 euro.
Powstająca Izba Pamięci ma szansę stać się kolejną ciekawą atrakcją turystyczną tej części Małopolski, także dla mieszkańców Sądecczyzny. Tym bardziej, iż nie będzie to miejsce, w którym eksponaty można oglądać wyłącznie zza szyby. Tutaj, żeby usłyszeć organy, najpierw trzeba będzie zakasać rękawy i samemu je podpompować.














