W końcu zdradzili kulisy swojego związku. zwykle nie są tak wylewni

swiatseriali.interia.pl 3 miesięcy temu
Zdjęcie: INTERIA.PL


Michał Mikołajczak i Edyta Zając uchodzą za jedną z najbardziej tajemniczych par w polskim show-biznesie. Choć aktor i modelka rzadko dzielą się szczegółami swojego życia prywatnego, w nowym programie postanowili uchylić rąbka tajemnicy.


Michała Mikołajczaka polscy widzowie bardzo dobrze kojarzą z seriali telewizyjnych. Od 2016 roku wciela się w postać Dariusz Żbika w "Na Wspólnej", a wcześniej grał Bartosza Janowskiego w serialu "Prawo Agaty". Jego ukochaną jest Edyta Zając - polska modelka i osobowość medialna. W 2014 roku wystartowała w konkursie Miss Polonia, w który dotarła do finału, a 2020 zwyciężyła w finale 11. edycji "Tańca z Gwiazdami". W 2023 r. poprowadziła show "True love" dla stacji TVN, a rok później dołączyła do redakcji magazynu porannego Dzień dobry TVN jako ekspertka ds. show-biznesu. w tej chwili jest prowadzącą "Hotel Paradise". Reklama


Edyta Zając i Michał Mikołajczak: to była miłość od pierwszego wejrzenia


Para raczej niechętnie dzieli się szczegółami swojego życia prywatnego w social mediach. Otwarcie mówią, iż pragną trzymać swoje uczucie z dala od blasku fleszy. Pierwsze informacje o związku aktora i modelki pojawiły się w 2021 roku. Od tamtej pory sporadycznie pojawiają się wspólnie na ściankach. Sam Mikołajczak przyznał swego czasu, iż woli dzielić się szczegółami życia zawodowego, a nie prywatnego.


Obecnie parę możemy oglądać w programie "Afryka Express" i zdecydowali się uchylić rąbka tajemnicy.
"Jednak jest to taka sztampowa historia trochę, iż spojrzeli, popatrzyli się na siebie przeciągle, po czym się zaczęło i na razie się nie skończyło" - zdradził Michał Mikołajczak.


Edyta Zając dodała, iż kilka dni po pierwszym spotkaniu otrzymała życzenia z okazji Dnia Kobiet.
"To były najpiękniejsze życzenia, jakie kiedykolwiek ktokolwiek mi wysłał" - opowiedziała.
Choć początki był spokojne - oboje traktowali się zdecydowanie po koleżeńsku, to powoli zaczęło rozwijać się między nimi uczucie. Oboje potrzebowali czasu, by zrozumieć, co ich łączy.
"Bardzo długo ze sobą pisaliśmy, rozmawialiśmy jako znajomi. Ja byłam też w okresie swojego życia takim bardzo przejściowym, więc potrzebowałam czasu, żeby sobie wszystko sercowo, życiowo i w głowie poukładać. I kiedy przyszedł ten idealny moment, to wszystko się ułożyło i właśnie tutaj dzisiaj siedzimy" - opowiedziała Zając.
Idź do oryginalnego materiału