Jak pisaliśmy na stronach Filmwebu, po pokazach filmu "Ink" w Ameryce w sieci pojawiły się doniesienia o tym, iż podczas prac nad nim wykorzystana została sztuczna inteligencja. Teraz do sprawy odniósł się Danny Boyle.
Danny Boyle przyznał, iż w pracach nad "Ink" wykorzystane zostało generatywne AI. Oto co powiedział reżyser:
W naszym filmie jest około 30 sekund takiej animacji, w której ożywiamy kilka starych fotografii. A, i są tam też myszy. Dobrze sprawdza się w przypadku zwierząt, a po redakcji "The Sun" biegało kilka myszy.
"Ink" miało swoją premierę na festiwalu w Wenecji. W Ameryce film został pokazany na festiwalu w Telluride, a w nadchodzącym tygodniu zawita do Toronto.
"Ink" to dramat historyczny opowiadający o losach gazety "The Sun", którą pod koniec lat 60. ubiegłego wieku przejął Rupert Murdoch.
Do czego potrzebne było AI reżyserowi "Ink"?
Danny Boyle przyznał, iż w pracach nad "Ink" wykorzystane zostało generatywne AI. Oto co powiedział reżyser:
W naszym filmie jest około 30 sekund takiej animacji, w której ożywiamy kilka starych fotografii. A, i są tam też myszy. Dobrze sprawdza się w przypadku zwierząt, a po redakcji "The Sun" biegało kilka myszy.
"Ink" miało swoją premierę na festiwalu w Wenecji. W Ameryce film został pokazany na festiwalu w Telluride, a w nadchodzącym tygodniu zawita do Toronto.
"Ink" to dramat historyczny opowiadający o losach gazety "The Sun", którą pod koniec lat 60. ubiegłego wieku przejął Rupert Murdoch.
Zwiastun filmu "Ink"

















