"W głębinach" już wygrywa polski top 10 Netfliksa. Sprawdzamy, czy warto oglądać serial – recenzja

serialowa.pl 1 godzina temu

Josh Hartnett kontra tajemnicza morska bestia u wybrzeży Kanady? Miniserial „W głębinach” podbija Netfliksa, a my sprawdziliśmy, czy rzeczywiście są powody do zachwytu.

Mówiąc o „W głębinach„, nie da się uciec od porównań do „Wdowiej Zatoki„. Podobne nadbrzeżne miasteczko, podobnie odizolowana społeczność, choćby główny bohater dość podobny. A gdy dodamy atmosferę niesamowitości i coś tajemniczego kryjącego się w okolicznych wodach, otrzymamy niemal kompletny zestaw, któremu brakować będzie jeszcze tylko 14 nagród Emmy. No, może nie tylko.

W głębinach – o czym jest serial z Joshem Hartnettem?

Historia kręci się tu wokół Calvina Penneya (Josh Hartnett z bardzo dziwnym akcentem), rybaka i głowy rodziny ze Snook’s Arm na Nowej Fundlandii, choć obydwa określenia są trochę na wyrost. W końcu Cal zamiast ryb od lat „łowi” lodowce (do produkcji lokalnej wódki), a z rodziny do utrzymania został mu już tylko syn Wade (Charlie Heaton, „Stranger Things”), bo reszta radzi sobie sama.

„W głębinach” (Fot. Netflix)

W takich okolicznościach wizja przeprowadzki w bardziej przyjazne rejony, którą są kuszeni okoliczni mieszkańcy, nie wygląda wcale na coś złego, choć akurat Cal ma inne zdanie. Zwłaszcza iż jedną relokację już przeżył i nie wspomina jej dobrze, bo stracił wówczas ojca. Rzecz w tym, iż w Snook’s Arm akurat zaczynają się dziać naprawdę dziwne rzeczy.

Gdy w okolicy przepadają bez śladu łodzie i turyści, a z wody wyławiane są ludzkie kończyny i na wpół przetrawione zwierzęta, zmiana miejsca zamieszkania wydaje się całkiem rozsądnym rozwiązaniem. Co prawda góra lodowa, która ni stąd, ni zowąd pojawia się nocą u wybrzeży miasta, może na jakiś czas rozwiązać problemy miejscowych, ale Cal i podzielająca jego obawy biolożka morska Fonda Howander (Mackenzie Davis, „Stacja Jedenasta”) czują, iż coś się czai w głębinach. Pytanie co i jakie ma zamiary?

W głębinach to historia (nie tylko) o morskim potworze

W miniserialu Netfliksa dojdziemy do tego dość szybko, bo całość liczy zaledwie sześć krótkich odcinków, ale przede wszystkim dlatego, iż twórca „W głębinach” Jesse McKeown („The Umbrella Academy”) niczego za bardzo nie ukrywa. Już prolog, oprócz tego iż bardzo klimatyczny i zapadający w pamięć, ustawia serial na kursie klasycznej historii o potworze, a potem głównie potwierdza pierwsze domysły.

„W głębinach” (Fot. Netflix)

Głównie, bo im dalej, tym mocniej fabuła z tego kursu zbacza i to niekoniecznie w najbardziej oczywiste rejony. Z tych bardziej spodziewanych rzeczy mamy dramat obyczajowy kręcący się wokół gwałtownie mnożących się Penneyów, gdy na wyspę wracają córka Cala Mary (Ruby Stokes, „Lockwood i spółka”) z narzeczonym oraz jego drugi syn Jay (Rohan Campbell, „The Hardy Boys”) z długami. Ale jest też wątek nadprzyrodzony, w który uwikłany zostaje Wade; wątek ekologiczny z grupą pojawiających się znikąd naukowców czy wątek kapitalistyczny z chciwą korporacją i jej zamachem na lokalsów. A wspominałem, iż całość to tylko sześć odcinków, prawda?

O ile mnóstwo produkcji Netfliksa jest niemiłosiernie rozwleczonych, o tyle „W głębinach” ma odwrotny problem, upychając na przestrzeni łącznie ok. czterech godzin serialu zdecydowanie za dużo treści. Przez to większa ich część jest piekielnie miałka, a w scenariuszu roi się od kwiatków, jak postaci, które najpierw stanowią tło, momentalnie staje się najważniejsze dla fabuły, żeby zaraz potem zniknąć. Gdzieś w tym wszystkim jest również sens, ale przestałem go szukać jakoś w połowie sezonu, dzięki czemu oszczędziłem sobie frustracji na koniec.

W głębinach gubi się prawdziwe znaczenie tej historii

„W głębinach” ogląda się etapami. Pierwszy, nazwijmy go poszukiwaniem potwora, jest zdecydowanie najlepszy – gęsty pod względem klimatu, wzbudzający niepokój już samą scenerią i uderzający widza krótkimi, ale wyrazistymi dawkami brutalności. W drugim przechodzimy do polowania, nieznane zostaje obdarte z tajemnicy, a wcześniej kuszące fabularne wody stają się mętne. Ich rozjaśnienie to już etap trzeci, który jednak nie przynosi szczególnie satysfakcjonujących odpowiedzi.

„W głębinach” (Fot. Netflix)

Nie chodzi mi przy tym bynajmniej o przyjęte przez twórców rozwiązania. Te są zrozumiałe i nadają opowieści uniwersalnego charakteru, który powinien przemówić do widzów z dowolnego zakątka świata. Problem w tym, iż wcześniejsze decyzje, milion zbędnych wątków i pośpiech na tyle rozwodniły całą historię, iż choćby jej przekonująca konkluzja na koniec dryfuje zamiast płynąć z pełnymi żaglami.

A szkoda, bo potencjał ekologicznego wymiaru „W głębinach” był znacznie większy. Serial dużo by zyskał, gdyby twórca poświęcił wątek czy dwa dla jego poważniejszego rozwinięcia, niekoniecznie choćby przez mało zachęcający dla widza naukowy żargon. Na litość, miał przecież pod ręką Mackenzie Davis, która jak nikt inny potrafi sprzedać niemal dziecięcy zachwyt samym spojrzeniem. Choćby to było spojrzenie biolożki na wyjątkowo interesujący okaz morskiej fauny.

W głębinach – czy warto oglądać miniserial Netfliksa?

Zamiast tego „W głębinach” stawia na momentami zaskakujące, ale ogólnie prowadzące donikąd twisty i zbędne intrygi, które tylko odciągają uwagę widza od głównego punktu programu. Trudno uciec od wrażenia, iż akurat w tym przypadku bardziej spójna historia wyszłaby wszystkim na dobre. Na czele z potworem, którego scenariusz ogranicza równie mocno, co serialowy budżet. Inna sprawa, iż te braki czy paskudne lodowe góry z CGI da się przeżyć, gdy rekompensują je autentyczne nowofundlandzkie krajobrazy i nietypowy soundtrack napędzany przez The Waterboys.

„W głębinach” (Fot. Netflix)

Gdyby tylko „W głębinach” z wyborami fabularnymi trafiało równie celnie, jak z muzycznymi i wizualnymi, porównania z „Wdowią Zatoką” byłyby znacznie bardziej uprawnione. Tu mamy jednak serial, który robi, co może, ale ostatecznie ani w straszeniu, ani w dramatyzowaniu nie wychyla znacząco nosa ponad bezpieczne wody. A wiadomo przecież, iż najciekawsze stwory żyją znacznie głębiej.

Serial W głębinach jest dostępny na Netfliksie

Idź do oryginalnego materiału