Vogule Fest: Siara, kicz i cringe? W Warszawie nikt się tego nie wstydził

muzyka.interia.pl 35 minut temu
Zdjęcie: Mandaryna śpiewa na scenie Vogule Fest w Warszawie, w jasnym topie, z mikrofonem i blond włosami, tło sceniczne.


Siara, kicz i cringe - na pierwszym Vogule Fest nikt nie próbował od nich uciekać. Wręcz przeciwnie: to właśnie z rzeczy, które przez lata uchodziły za obciach, organizatorzy zrobili powód do wspólnej zabawy. Było nostalgicznie, bezpretensjonalnie, a momentami wręcz absurdalnie. Spośród wszystkich artystów to jedna osoba skradła tego wieczoru cały show. Mandaryna nie tylko zaśpiewała "Ev'ry Night", ale ona przede wszystkim odzyskała tę piosenkę.
Idź do oryginalnego materiału