7. sezon „Virgin River” dopiero co debiutował na Netfliksie, ale showrunner Patrick Sean Smith już gotuje się do powrotu na plan. Co ma zanadrzu dla naszych bohaterów? Oto jakie tematy będą najważniejsze w 8. serii. Spoilery.
Zdjęcia do 8. sezonu „Virgin River” ruszają już w kwietniu – oczekujcie, iż wraz z kolejną odsłoną przygód mieszkańców kalifornijskiej dolinki zmieni się wiele, ale rdzeń serialu pozostanie taki sam. Oto co zapowiada Patrick Sean Smith.
Virgin River sezon 8 – o czym będzie kontynuacja?
Pierwsze kroki Mel (Alexandra Breckenridge) i Jacka (Martin Henderson) jako świeżo upieczonych rodziców, zaskakujący romans, czteromiesięczny przeskok w czasie, iskierki między Brie i tym oto nowym bohaterem – innymi słowy: w „Virgin River” będzie tłoczno, jak zawsze. Ale na czym twórcy skupią się najbardziej? Showrunner zasugerował to w rozmowie z Deadline’em.
— Przyglądamy się koncepcji bycia prześladowanym przez coś, [motywom] poświęcenia, oczywiście odrodzenia – bo Jack stawia farmę na nogi – i naturalnego cyklu życia.
„Virgin River” (Fot. Netflix)Co to dokładnie oznacza? Przypomnijmy, iż już wcześniej Patrick Sean Smith zapowiadał fanom, iż liczący 10 odcinków 8. sezon ma koncentrować się na motywach poświęcenia, traumy i cykliczności doświadczeń dotykających mieszkańców Virgin River.
Choć zatem Mel i Jack zostali rodzicami – czym spełnili swe wieloletnie marzenie – para zawsze balansuje na granicy nowego nieszczęścia. W następnych odcinkach łatwo nie będzie. W końcu sam twórca czerpał w tym wątku z własnych przeżyć. Większość przyszłych dram w „Virgin River” twórcy trzymają jeszcze w sekrecie, ale powinniście widzieć, iż wrócimy do losów pary, która jeszcze do niedawna była dla fanów zupełnie nie do zniesienia.
Swoją drogą, jeżeli do streamingu wracacie przede wszystkim, gdy nadarzy się okazja do nowego spotkania z postaciami z hitu Netfliksa, wiedzcie, iż w planach przez cały czas jest ten obiecany spin-off „Virgin River”.
















