Jeszcze kilkanaście lat temu babcia była tą osobą, bez której trudno sobie wyobrazić funkcjonowanie rodziny. To ona zostawała z wnukami po przedszkolu i szkole, pomagała w chorobie, gotowała obiady i nierzadko przejmowała opiekę wtedy, gdy rodzice pracowali. Zamiast do żłobka, maluchy zostawały pod opieką dziadków, którzy mieli czas i przede wszystkim chęci, by zająć się dziećmi. A dziś? - Współczesna rola społeczna babci jest dziś bardziej zindywidualizowana, w dużym stopniu zależy od możliwości danej osoby i międzypokoleniowych rozmów na temat realizacji tej roli. Nie jest już obwarowana tak dużymi oczekiwaniami i konwencjami jak w poprzednich pokoleniach - mówi prof. Paula Pustułka, socjolożka z Uniwersytetu SWPS, realizująca projekt "Gemtra". Tranzycja do macierzyństwa w trzech pokoleniach Polek". Podobnego zdania jest także wielu internautów. Uważają oni, iż ta współczesna babcia różni się bardzo mocno od tej sprzed kilku dekad.
REKLAMA
Zobacz wideo Iwona Pavlović o byciu babcią: "Nasza częstotliwość spotkań jest zmniejszona, ale to nie zmienia naszej miłości do nich" [materiał wydawcy kobieta.gazeta.pl]
Babcia kiedyś vs. babcia dziś
Współczesne babcie są inne niż te sprzed 10, 15 czy 20 lat - bardziej aktywne zawodowo, świadome własnych potrzeb, częściej mieszkające też daleko od dzieci i wnuków. A jak było kiedyś? "Kiedy my byliśmy dziećmi, babcia była zawsze. Były dobre obiadki, pomoc w lekcjach, wspólne pieczenie ciasta, rozmowy, czas spędzony razem. Po prostu obecność i te małe chwile, które dziś pamiętamy najlepiej" - zaznacza autorka tiktokowego filmu. "Choroba, zebranie w szkole, przedstawienie - babcia była zawsze. Rodzic musiał iść do pracy? Też była babcia" - dodaje.
Każde wakacje spędzałam u dziadków na wsi. Z babcią piekłam placki, a z dziadkiem chodziłam na ryby. To był piękny czas. Uwielbiałam tam jeździć. Moje dzieci tego nigdy nie poznają, bo moi rodzice, chociaż mieszkają na wsi i mają gospodarstwo, nie garną się do opieki nad wnukami więcej niż dwa dni w miesiącu. To samo jest z teściami. Wszyscy odwiedzają, dzwonią, ale jak przychodzą ferie czy wakacje, to radź sobie sama, bo babcia i dziadek są zajęci
- mówi z lekką goryczą Ola, 36-letnia mama dwójki dzieci. - Rozumiem, iż mają pracę, mają swoje życie, ale naprawdę żal mi, iż moi chłopcy nie będą mieć takich świetnych wspomnień z dziadkami, jakie ja mam. Tym bardziej, iż i moja mama i teściowa bardzo ucieszyły się na wieść o jednej i drugiej ciąży. Zapewniały, iż będą pomagać, wspierać, ale jak dzwonię, żeby wpadły i posiedziały z wnukami, to już nie bardzo - dodaje.
Współczesne babcie są inne. Nie biorą na siebie ciężaru wychowywania wnucząt, jak zdarzało się jeszcze kilka dekad temu. Chcą być obecne w ich życiu, jednak cenią sobie niezależność. Nie chcą też rezygnować z aktywności zawodowej, aby wesprzeć dzieci w obowiązkach opiekuńczych. "Coraz częściej młodzi rodzice robią wszystko sami. Babcie mają swoje sprawy, swoje priorytety, swoje życie. Jedna mieszka za daleko, 'nie ma czasu', inna nie zapyta nawet, jak wnuki się czują. Kontakt z dziećmi jest znikomy, a zwykły prezent czy spotkanie urasta do rangi ogromnego wysiłku" - twierdzi tiktokerka. I dodaje: "I to jest przykre, nie tylko dla nas, ale też dla dzieci. Bo my mamy piękne wspomnienia z babcią a nasze dzieci często ich nie mają wcale" - dopowiada.
Internauci: "Wszystko jest dziś inne niż kiedyś, świat się zmienił i ludzie też"
Jacy są dziś współcześni dziadkowie? Wielu młodych rodziców uważa, iż jeżeli mieliby opisać ich w kilku słowach, to byłoby to "niemający czasu". Obraz wielopokoleniowej rodziny wygląda dziś już nieco inaczej, aniżeli za czasów naszego dzieciństwa. Czy to źle? Nic bardziej mylnego. Jak zauważył jedne z internautów, "świat się zmienia i ludzie też", więc nic dziwnego, iż dzisiejsze babcie są wciąż aktywne zawodowo i pełne życiowej werwy. Daleko im do tych "babuszek" siedzących przy kaflowym piecu i gotujących obiad dla całej rodziny.
Wszystko jest dziś inne niż kiedyś, świat się zmienił i ludzie też. Niezależnie od tego, czy mówimy o dziadkach, rodzicach czy dzieciach, różnimy się sposobem myślenia, życia i wyznawanymi wartościami. To, co było kiedyś, nie zawsze przystaje do tego, co jest teraz. Dawniej bieda, niedobór i ograniczenia wymuszały współpracę i bliskość, ludzie musieli na sobie polegać. Dziś, gdy mamy więcej możliwości, niezależności i wyboru, to więzi międzyludzkie nie są już tak silne i trwałe jak kiedyś. Relacje stały się luźniejsze i bardziej kruche, bo przestały być koniecznością, a częściej są tylko jedną z wielu opcji
- czytamy w jednym z komentarzy pod tiktokowym filmem.
Kluczem okazuje się być tu odpowiednia relacja i chęć nie tylko do pomocy, ale przede wszystkim bycia obecną w życiu dzieci i wnuków. "Każdy czasem potrzebuje pomocy, a do tego fajnie jest w rodzinie budować znaczące relacje. Nikt nie mówi, żeby dziadkowie rzucili pracę i zajmowali się wnukami 24 h na dobę, ale godzina w tygodniu, zabranie na spacer jest realnym odciążeniem rodziców i co najważniejsze tworzeniem wspomnień i relacji z dziećmi"; "Moja mama w tygodniu pracuje, ale w weekendy jest dokładnie taką babcią, jaką ja pamiętam z mojego dzieciństwa. Jestem jej turbo wdzięczna, iż tworzy takie piękne wspomnienia moim dzieciom" - czytamy w komentarzach.
A Ty? Co sądzisz o współczesnych babciach? Daj znać i napisz: [email protected]. Gwarantuję anonimowość.

