UTOPIA: seria SC-FI jak żadna inna, z szokującymi 100% pozytywnych recenzji

film.org.pl 10 godzin temu

Ta seria miała szansę zmienić sposób, w jaki postrzegamy telewizję, gdyby tylko dostał szansę na dokończenie swojej historii. Brytyjska produkcja Utopia to prawdziwe tour de force – zarówno pod względem warstwy wizualnej, jak i budowania napięcia. Serial showrunnera Dennisa Kelly’ego nigdy nie zyskał wystarczającej widowni i został skasowany po dwóch sezonach, choć jego artystyczna wartość była bezsprzeczna – żałuje Collider.

Fabuła śledzi grupę miłośników niszowego komiksu The Utopia Experiments – znudzonego informatyka Iana, aspirującą akademiczkę Becky, maniaka teorii spiskowych Wilsona Wilsona oraz zaniedbanego 11-letniego Granta. Wszyscy stają się celem tajemniczej agencji po odkryciu drugiego tomu komiksu, który może ujawnić nikczemny plan wobec ludzkości. Równolegle toczy się historia urzędnika Michaela Dugdale’a, szantażowanego by nakłonić ministra do zakupu podejrzanej szczepionki na fikcyjną rosyjską grypę. Wszystkim bohaterom zagraża para zabójców – Arby i Lee – polujących na sekretny tom oraz kobietę imieniem Jessica Hyde.

Utopia łączy brutalność z niezapomnianymi kreacjami aktorskimi. Neil Maskell i Paul Ready jako Arby i Lee potrafią przerażać tak, iż pytanie Where is Jessica Hyde? nigdy nie opuszcza głowy widza. Serial oferuje jedne z najbardziej imponujących efektów wizualnych w historii telewizji, z komiksowymi kolorami, opuszczonymi krajobrazami i hipnotyzującą ścieżką dźwiękową Cristobala Tapii De Veera. Bardzo dosłowne sceny przemocy mogą odstraszać wrażliwszych widzów, ale dla reszty to będzie prawdziwa uczta.

Pierwszy sezon stanowi starannie opracowaną całość z otwartym, ale satysfakcjonującym zakończeniem. Drugi sezon, choć słabszy, jest wciąż wart obejrzenia – wprowadza autora komiksu granego przez Iana McDiarmida i przekształca bohaterów w bardziej konwencjonalnych herosów. Niestety Kelly nigdy nie dostał szansy dokończenia historii, pozostawiając fanów z niewyjaśnionymi pytaniami. Seria ma niewiarygodne 100% pozytywów na Rotten Tomatoes, co też coś o niej mówi.

Rafał Oświeciński pisał u o nas o niej tak: Co więc decyduje o jakości i unikalności Utopii? […] Mówiąc „klimat” mam na myśli KLIMAT, bo to serial z naprawdę niezwykłą atmosferą i pokłony należą się jego twórcom bez dwóch zdań. Specyficzny nastrój Utopii, idealne zespolenie obraz, dźwięku i historii, nie jest przypadkowym efektem – to wynik kreatywnej burzy mózgów i potrzeby zaproponowania widzom czegoś świeżego, nowego w ramach znanych schematów. […] Utopia […] ma w sobie to mityczne coś, co sugeruje wiele. Czy to kultowość? Duże słowo, którego znaczenie za bardzo dzisiaj rozwodniono. Ale coś w tym jest. Coś Utopia ma w sobie takiego, co nie pozwala o niej nie pamiętać.

Idź do oryginalnego materiału