Wyrasta z myślenia o przedmiocie jako formie rzeźby, a funkcję traktuje jako pretekst, raczej nośnik znaczenia, a nie docelową jakość. Oferuje unikat, ale oswaja go wzorniczym, rozpoznawalnym kontekstem. Dizajn kolekcjonerski, sztuka użytkowa z najwyższej półki, od paru lat święci triumfy na polskiej i światowej scenie projektowej. Czy ta etykieta ma sens, skoro kolekcjonować można wszystko, a decyzja o tym należy do galerzysty, potencjalnego kolekcjonera czy muzealnika, nie zaś do producenta czy twórcy? Być może wątpliwości tej natury pomagają rozstrzygać eksperckie targi czy festiwale. Do nich z pewnością należy COLLECTIBLE, nowojorski przegląd najciekawszych obiektów kolekcjonerskich ze świata.
Targi prezentują twórczość zarówno uznanych, jak i rozwijających się galerii, studiów projektowych, niezależnych projektantów i marek. Organizatorzy deklarują spójność i oryginalność: prezentowane prace mają być unikatowe, tworzone na zamówienie lub w limitowanych edycjach. Ponadto, wszystkie muszą być funkcjonalne lub mieć na uwadze funkcjonalność w trakcie procesu produkcyjnego. Preferowane są premiery. W tym kontekście swoją kolekcję pokazuje warszawska galeria OBJEKT. W Nowym Jorku zobaczymy najnowsze dzieła Jana Ankiersztajna, Wiktorii i Filipa Bielickich, Szymona Kellera, Basi Pruszyńskiej, Aleksandry Zawistowskiej oraz ostatni projekt Pawła Grunerta.
Collectible
Nowy Jork, 210 EAST 86TH ST
www.collectible.design

Basia Pruszyńska, Fern Flower, 2026, OBJEKT Gallery, fot. Tomo Yarmush
