W pracy Surrealizm. Realizm. Marksizm. Sztuka i lewica komunistyczna w Polsce w latach 1944-1948[ref] D. Jarecka, Surrealizm, realizm, marksizm. Sztuka i lewica komunistyczna w Polsce w latach 1944–1948, Instytut Badań Literackich PAN, Warszawa 2021.[/ref] Dorota Jarecka zauważa, iż w Polsce wykształciły się dwa mity surrealizmu. W pierwszym z nich surrealizm był nurtem krytycznym, w oczywisty sposób politycznie zaangażowanym; André Breton i Louis Aragon należeli do Parti communiste français, pismo la Révolution surréaliste animowało intelektualny ferwor ruchu, którego deklaratywnym założeniem było „zaprzęgnięcie odurzenia na służbę rewolucji”[ref]W. Benjamin, Surrealism, The Last Snapshot of The European Intelligentsia, 1929 [w:] Walter Benjamin: Selected Writings, t. 2, 1927-1934. Cambridge, Harvard University Press. [/ref].
W drugim micie surrealizm miał być nurtem politycznie neutralnym; „epatował niesamowitością i wizualnymi skojarzeniami”[ref]M. Dziewulska, Surrealizm: komunał i postawa, „Dialog” 1969, nr 8, s. 93. Za: D. Jarecka, dz. cyt.[/ref], ale w gruncie rzeczy jego potencjał polityczny był pomijalny. Od czasu ukonstytuowania tych dwóch mitów powstało wiele koncepcji polityczności[ref]Patrz: Ch. Mouffe, Polityczność. Przewodnik Krytyki Politycznej; J. Ranciere, Estetyka jako polityka [/ref]. O jednej z nich pisała Wisława Szymborska:
„Wszystkie twoje, nasze, wasze
dzienne sprawy, nocne sprawy
to są sprawy polityczne”[ref]W. Szymborska, Dzieci Epoki, [w:] Ludzie na moście, 1986.[/ref].
Jeśli tak, to na czym polegać może polityczność sztuki z niniejszej wystawy (skupionej w końcu na efemerycznych i subiektywnych wrażeniach ruchu, czasu, światła, nastroju itd.)?
Sztuka surrealizująca co do zasady stanowi „wypowiedzenie władzy reżimowi myślenia pojęciowego”[ref]R. Czekaj, Estetyka jako teoria krytyczna. Filozofia sztuki Theodora W. Adorna, Wydawnictwo Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie, „Śląskie Studia Polonistyczne” 2022, nr 2 (20), s. 5.[/ref]. Jest polem niewygody; unaocznia nieprzystawalność bieżącego języka do konkretnych (nie tylko jednostkowych) doświadczeń. Tego typu twórczość poszukuje potencjału politycznego w obszarach, które nie zostały dotąd nazwane i zagospodarowane przez emancypacyjne dyskursy. Unhomely, jak każda wystawa grupowa, jest propozycją pewnej całości. Polityczność takiej sztuki polega na kreowaniu wizji konsolidacji pewnej wspólnoty odczuwania. Wspólnoty zawiązanej wokół doświadczeń form wyobcowania, charakterystycznych dla prekariatu. Punktami porozumienia są tu smuga światła na suficie, ciemność za plecami w rogu pomieszczenia, zaburzenia poczucia czasu, języki interfejsów i widok za oknem, do którego nie należy się przyzwyczajać. Paradoksalnie, jedność jest tu poszukiwana w doświadczeniach alienacji. Tytuł wystawy inspirowany jest Freudowską kategorią Unheimliche, którą popularnie tłumaczy się dziś jako uncanny [niesamowite], choć – jak zaznacza Mark Fisher – oryginalny sens lepiej oddaje przymiotnik unhomely [nieswojskie][ref]M. Fisher, Dziwaczne i osobliwe, słowo/obraz terytoria, Gdańsk 2023, s. 12 [/ref].
Adam Nehring






