Uczestnik “Must Be the Music” w tarapatach. Po występie dostał pismo od prawnika rodziców!

obcas.pl 7 godzin temu

Damian Stampka-Łoziński, 18-letni talent z programu “Must Be the Music” na Polsacie, przeżywa prawdziwy dramat po swoim występie. Po emisji odcinka otrzymał pismo od prawnika rodziców adopcyjnych, co wywołało burzę w mediach. Teraz młody muzyk wydał kolejne oświadczenie, dziękując za wsparcie i podkreślając swoją determinację do tworzenia muzyki.

Nie żyje zwycięzca „Must Be The Music”. Kim był Conrado Yanez?

Tło konfliktu

Damian Stampka-Łoziński zachwycił jurorów wykonaniem piosenki “Another Love” w jednym z odcinków programu. Jednak po emisji sprawy przybrały nieoczekiwany obrót. Uczestnik otrzymał oficjalne pismo od prawnika reprezentującego jego rodziców adopcyjnych, dotyczące wypowiedzi w show. To zdarzenie gwałtownie stało się tematem licznych publikacji medialnych, budząc dyskusje w internecie.

W odpowiedzi na falę artykułów i komentarzy Damian podzielił się swoimi emocjami na swoim profilu, publikując zdjęcia dokumentu. Wyraził frustrację z powodu gróźb, wezwań do przeprosin i afery, która rozgorzała w sieci. Podkreślił, iż nie powiedział nic złego o rodzicach ani w programie, ani poza nim, czując się zagubiony w całej sytuacji.

Nie powiedziałem w programie ani nigdzie indziej o swoich rodzicach ani jednego złego słowa. (…) Wystąpiłem w programie, czyli zrobiłem to, co robię. A kończy się pismami, groźbami, wezwaniami do przeprosin i aferą na cały internet. Wszyscy o tym mówią i piszą, wokół całej sprawy jest sporo szumu, ale w całej sytuacji to ja jestem w najgorszym miejscu i czuję się w tym po prostu zagubiony. Dajcie mi spokój i zajmijcie się swoim życiem. Niczego od was nie chcę. Występuję w programie tv i od razu – pismo od prawników, maile, telefony, pozwy… Odczepcie się. Jestem już dorosły i nie uciszycie mnie – oświadczył Damian Stampka-Łoziński w swoim poście.

Nowe oświadczenie Damiana

W kolejnym kroku Damian nagrał wideo, w którym odniósł się do reakcji fanów i mediów. Podziękował za wsparcie, jednocześnie przyznając, iż sytuacja utrudnia mu skupienie się na karierze muzycznej. Mimo to zapowiedział, iż będzie kontynuował tworzenie własnej muzyki.

Kochani, chciałbym wam bardzo podziękować za wasze reakcje dotyczące mojego posta, związanego z pismem prawników moich rodziców. Bardzo chciałbym wam podziękować za wasze cudowne reakcje, wasze komentarze, wiadomości prywatne do mnie, które mnie wspierają. Chciałbym również powiedzieć, iż chcę się skupiać w 100% na muzyce, ale jest to teraz dla mnie trudne, bo czasami się po prostu nie da. Natomiast stawiam na muzykę, chcę iść z moją autorską muzyką i bardzo wam dziękuję za to, iż jesteście ze mną i mnie wspieracie – powiedział w nagraniu, dodając w opisie: “Może przynajmniej powstaną z tego dobre piosenki… Dziękuję za wsparcie.”

Co dalej z karierą Damiana?

Młody artysta podkreśla swoją dorosłość i odmowę milczenia w obliczu presji. Sprawa pokazuje, jak osobiste historie mogą stać się publicznym spektaklem, zwłaszcza w świecie show-biznesu. Damian skupia się na muzyce, licząc na wsparcie fanów, mimo rozproszeń spowodowanych konfliktem. Historia Damiana Stampki-Łozińskiego przypomina, iż za blaskiem reflektorów kryją się często trudne, prywatne batalie. Czy uda mu się przekuć te doświadczenia w inspirację dla nowych utworów? Czas pokaże, jak potoczy się jego droga w przemyśle muzycznym.

Źródło:

Idź do oryginalnego materiału