Gdy Joaquin Phoenix odbierał Oscara za wstrząsającą rolę Jokera, na sali panowała absolutna cisza. Ten wybitny aktor jak nikt inny potrafi zagrać ból, szaleństwo i rozpacz. Mało kto jednak wie, iż wychodząc na plan filmowy, wcale nie musi ich udawać. Zanim 28 października 1974 roku przyszedł na świat, jego rodzice dołączyli do skrajnej sekty religijnej. A kilkanaście lat później musiał patrzeć, jak jego brat i największy idol umiera w konwulsjach na hollywoodzkim chodniku.