Tytus wciąż się uczy? Próba wskrzeszenia legendarnego dzieła niestety się nie udała | Tytus wciąż się uczy

polityka.pl 12 godzin temu
Zdjęcie: materiały prasowe


Pięć lat po śmierci Papcia Chmiela komiks o przygodach Tytusa, Romka i A’Tomka, jego najważniejsze dzieło, doczekał się kontynuacji. Niestety nieudanej. Opinie są skrajne. „Przebrnąłem przez tę książeczkę niczym przez gazetkę z osiedlowego supermarketu”, pisze rozczarowany użytkownik serwisu Lubimy Czytać. „Zabawa przednia, mam nadzieję, iż będzie ciąg dalszy”, entuzjazmuje się inny. Można było się spodziewać, iż premiera nowych przygód Tytusa podzieli czytelników (choć w internecie coraz trudniej oddzielić ziarna szczerych opinii od plew trollingu). Część komiksowego fandomu jest bardzo przywiązana do nietykalności klasyki: zwłaszcza albumy czytane w młodości to rzecz święta, niechętnie poddawana krytyce, a zatem ich jakakolwiek adaptacja przyjmowana jest przynajmniej z podejrzliwością. Nie mówiąc już o kontynuacjach tworzonych bez udziału oryginalnych autorów.

Dla kogo ten komiks?

Cykl „Tytus, Romek i A’Tomek. Nowe przygody”, którego pierwsza księga ukazała się niedawno, powstaje jednak przy współudziale spadkobierców Henryka Jerzego Chmielewskiego. Współtwórcą serii jest syn artysty Artur Chmielewski, lepiej znany z pracy w NASA, gdzie jest zatrudniony jako menedżer misji sond kosmicznych. Scenariusze pisze z nim Karol Weber, ilustracjami zajął się Zbigniew Larwa, znany przede wszystkim jako rysownik satyrycznej serii „Krasnoludy”. Nie są to może twórcy ze ścisłej komiksowej czołówki, jednak z pewnością o zauważalnym dorobku.

„Od początku zależało nam przede wszystkim na tym, aby ocalić Tytusa i jego niezwykły świat przed ciszą i zapomnieniem. Chcieliśmy, żeby przez cały czas dawał ludziom radość, humor i ten specyficzny rodzaj dziecięcej wyobraźni, który od dekad towarzyszy czytelnikom”, mówił Karol Weber w wywiadzie dla serwisu internetowego Paradoks.

Plan udał się w najlepszym razie połowicznie: „Nowe przygody” z jednej strony próbują oderwać się od ciężaru przeszłości, wprowadzić bohaterów w aktualne realia (w uczłowieczaniu i nauczaniu Tytusa pomaga tym razem korzystający ze sztucznej inteligencji aparacik zwany E’Jajem), z drugiej jednak – twórcy kurczowo trzymają się wyznaczonego przez Papcia Chmiela schematu.

Idź do oryginalnego materiału