Tydzień z życia gwiazd. Mandaryna o pieniądzach za „Taniec z Gwiazdami”

angora24.pl 2 godzin temu

Mandaryna o pieniądzach za „Taniec z Gwiazdami”

Mandaryna (48 l.) jest typowana przez widzów na jedną z faworytek Tańca z gwiazdami. Czy udział w programie oznacza dla niej także duże zarobki? W rozmowie z Plotkiem potwierdziła, iż otrzymuje pieniądze za występy, ale nie zdradziła kwoty. – Oczywiście dostajemy wynagrodzenie za ten program, ale… to w ogóle nie o to chodzi. Jej partner, Krystian Rzymkiewicz, wyjaśnił, dlaczego zapłata ma jednak znaczenie: – Charytatywnie ciężko byłoby to robić przy takim wysiłku. O Mandarynie ostatnio równie dużo mówi się w kontekście jej powrotu do Michała Wiśniewskiego (54 l.). W rozmowie z magazynem Viva! artystka opowiedziała, jak dziś patrzy na ukochanego, którego zna od trzech dekad. – Jest dla mnie książką, którą czytam każdego dnia, rozdział po rozdziale. Przyznała, iż Michał wciąż potrafi ją zaskoczyć, a zarazem daje jej spokój, którego potrzebowała. Przez ponad 20 lat żyli osobno i oboje się zmienili. Wokalistka porównała ich spotkanie do powrotu z dalekiej podróży: mają sobie wiele do opowiedzenia i przez cały czas mogą odkrywać się na nowo. Zdradziła też, iż jej mama domyśliła się wszystkiego, zanim usłyszała o ich powrocie. – Ona to wiedziała.

Chodakowska nie mogła wejść do samolotu

Trenerka fitness Ewa Chodakowska (44 l.) planowała podróż do Vancouver. Na lotnisku we Frankfurcie czekał ją jednak zestaw ćwiczeń, którego nie znajdziemy w jej programach: zmiana samolotu, nieporozumienie przy bramce i pół godziny tłumaczenia, iż jest sobą. Jak relacjonowała na Instagramie, pasażerka siedząca za nią pokłóciła się z pilotem. Gdy po usterce technicznej podstawiono inny samolot, obsługa pomyliła obie kobiety. Awanturująca się pasażerka się uspokoiła, za to Chodakowskiej odmówiono wejścia na pokład. Na miejsce przybyły ochrona i policja. Przez 20 – 30 minut wyjaśniała pomyłkę. – Apogeum żenady – tak oceniła sytuację. Ostatecznie obsługa przeprosiła panią Ewę i pozwoliła jej lecieć.

Karolina Wydra nominowana do Emmy

Karolina Wydra (45 l.) nie wróciła z gali Emmy ze statuetką, ale ma powód do świętowania: po raz pierwszy znalazła się wśród nominowanych. Magazyn Viva! napisał, iż uznanie przyniosła jej rola Zosi w serialu „Jedyna”. – To naprawdę surrealistyczne. Czuję się zaszczycona i poruszona – mówiła aktorka. Jej droga do Hollywood zaczęła się w Opolu. Jako dziecko wyjechała z rodziną do Kalifornii, nie znając angielskiego. Najpierw pracowała jako modelka, później zaczęła grać w amerykańskich produkcjach. W kraju widzowie mogli zobaczyć ją między innymi w „Dr. Housie”. Po latach Wydra zrobiła przerwę, by poświęcić czas rodzinie. Powrót do aktorstwa nie był łatwy – wahała się nawet, czy pójść na casting do „Jedynej”. Poszła, dostała rolę i trafiła na galę Emmy jako nominowana. Nagrodę zdobyła Allison Janney (66 l.), ale dla Polki ten wieczór był pięknym początkiem nowego rozdziału.

Krzysztof Ibisz ma powody do dumy

Krzysztof Ibisz (61 l.) od lat prowadzi programy telewizyjne. Teraz na ekranie można zobaczyć także jego najstarszego syna, Maksymiliana Zejdlera (26 l.). Maks nie planuje jednak kopiować taty: marzy o pracy komentatora sportowego i próbuje sił w programie „Hit the Mic. Zostań komentatorem” w Canal+. Jego rodzice trzymają za niego kciuki i oglądają występy całą rodziną. Maksymilian ma już doświadczenie przed kamerą i na scenie – uczył się aktorstwa, pojawił się też w serialu „Komisarz Alex”. Teraz sprawdza, czy równie dobrze odnajdzie w komentowaniu sportowych emocji. W rodzinie Ibiszów telewizja jest dobrze znanym miejscem. Czy Maksymilian zostanie komentatorem? O tym zdecydują jego umiejętności i jury programu – oznajmia portal Kozaczek.

Joanna Jabłczyńska uciekła od miejskiego zgiełku

Joanna Jabłczyńska (40 l.) chciała mieć dom wśród zieleni, z dala od miejskiego hałasu. Marzenie spełniła, choć do spokojnego życia dołączył remont, który pochłania jej czas i siły. – Nie wyrabiam czasami właśnie przez ten remont na zakrętach – przyznała w rozmowie z Plejadą. Aktorka i prawniczka dzieli teraz życie między pracę w Warszawie a dom, który nazywa swoją oazą. Przyznaje, iż miejsce uczy ją dostrzegać drobne piękne rzeczy dookoła. Jeszcze niedawno dom, jak żartowała Jabłczyńska, wyglądał, „jakby był w nim granat”. Nie miała choćby kuchni. Dziś jest coraz lepiej, a ona wspomina ten trudny czas z czułością.

Zenek Martyniuk prywatnie kosztuje fortunę

„Przez twe oczy zielone” można puścić z głośników niemal na każdym weselu. Ale jeżeli państwo młodzi chcą, by Zenek Martyniuk (57 l.) zaśpiewał im ten przebój osobiście, muszą przygotować znacznie większy budżet. Według kwot przytaczanych przez Plejadę prywatny koncert lidera Akcentu może kosztować od 35 do 50 tys. zł. Cena zależy od szczegółów zlecenia, a samo jej zaakceptowanie nie gwarantuje jeszcze występu. Zenek rzadko gra na prywatnych przyjęciach; zaproszenia ma wybierać jego menedżer. Do honorarium mogą dojść koszty nagłośnienia, transportu i zakwaterowania ekipy. Tańsza opcja? Włączyć przebój i zostawić pieniądze na podróż poślubną.

Bojarska-Ferenc wciąż randkuje z mężem

Dziennikarka, producentka filmowa, autorka książek i osobowość medialna, była gimnastyczka artystyczna Mariola Bojarska-Ferenc (65 l.) nie uważa, iż po latach małżeństwa randki trzeba zastąpić wspólnym oglądaniem telewizji. – Uwielbiamy razem wychodzić – powiedziała Super Expressowi. Z mężem wybiera się do teatru, na kolacje, a czasem celebruje wieczór przy lampce szampana. Romantyzm ma u nich także wersję codzienną: kiedy oboje są w mieście, potrafią się umówić na lunch lub kawę. Nie wszystko jest już tak spontaniczne jak w młodości, ale Bojarska-Ferenc wyraźnie cieszy się tymi chwilami. – To jest bardzo przyjemne – mówi o spotkaniach we dwoje. Jej sposób na życie brzmi równie prosto: – Staram się każdy dzień przeżyć jak najpiękniej. Budzę się z uśmiechem. Ma też jasną zasadę dotyczącą ludzi, którymi się otacza. – Szkoda mi czasu w bylejakość. Podobnie podchodzi do własnego wyglądu: chce podobać się przede wszystkim sobie, a potem mężowi. Opinie innych zostawia im samym. – Komentarze mnie nigdy nie interesują.

Idź do oryginalnego materiału