Tydzień z życia gwiazd. Gessler chce obowiązkowych napiwków

angora24.pl 4 godzin temu

Gojdź i Roznowski oficjalnie po rozwodzie

Krzysztof Gojdź (54 l.) i Marcin Roznowski są już oficjalnie rozwiedzeni. Zanim jednak ich małżeństwo przeszło do historii, panowie urządzili widzom widowisko, przy którym niejedna telenowela wysiada! 30 lipca skłóceni małżonkowie stawili się w sądzie w Miami. Nie przyszli jednak sami – każdemu towarzyszyła kobieta, a u boku Gojdzia pojawiła się tajemnicza blondynka. Kim była? Przyjaciółką, asystentką, a może wsparciem duchowym na trudne chwile? Tego na razie nie wiadomo. Jedno jest pewne: fotografowie mieli na czym zawiesić obiektywy. Choć tego dnia obaj mogli liczyć, iż wyjdą z sądu jako wolni ludzie, sędzia nie postawił jeszcze ostatniej kropki. Rozwód został orzeczony dopiero 14 sierpnia. Rozstanie od początku nie należało do dyskretnych. Gojdź publicznie oskarżał Roznowskiego m.in. o stalking, a ten odpowiadał równie ostro. Drwił też z opowieści byłego partnera o znajomościach ze sławami: – Przyjaciółki w jego snach. Paris Hilton kopnęła go w dupę konkretnie. Emocje wzbudził również wniosek prawników Gojdzia o utajnienie akt. Roznowski twierdził, iż mąż „chciał mu zatkać usta”. Ostatecznie usta pozostały otwarte, małżeństwo zamknięto, a tajemnicza blondynka wciąż czeka na przedstawienie – informuje portal Pudelek.

Gessler chce obowiązkowych napiwków

Mateusz Gessler (46 l.) wywołał burzę, ogłaszając, iż dodatkowe wynagrodzenie dla obsługi nie powinno zależeć od dobrej woli klienta. – Napiwki są i powinny być obowiązkiem dla wszystkich gościa, który jest w restauracji – stwierdził restaurator. O zdanie w tej sprawie zapytano Dodę (42 l.). Piosenkarka nie powiedziała wprawdzie, czy popiera wprowadzenie napiwkowego przymusu, zdradziła jednak, iż sama stara się doceniać kelnerów. Na przeszkodzie stoi jej tylko pewien drobiazg: portfel gwiazdy zwykle świeci pustkami – przynajmniej w przegródce na banknoty. – Staram się zawsze dawać napiwek, ale nie zawsze mam gotówkę. adekwatnie nigdy – przyznała w rozmowie z Plotkiem. Brak pieniędzy w kieszeni nie oznacza jednak, iż obsługa musi obejść się smakiem. – zwykle proszę, aby nabijać te dziesięć – piętnaście procent. Nie wiem, czy to dużo, czy mało. I proszę wtedy, żeby doliczać to do rachunku. Inne zdanie na temat obowiązkowych napiwków ma Małgorzata Tomaszewska (37 l.). – Napiwek jest pewną moją oceną serwisu. o ile on był dobry i napiwek się należy, to klient restauracji decyduje, czy faktycznie go dać – podkreśliła prezenterka.

31 lat razem, a oni wciąż są zakochani

Aktorka Beata Ścibakówna (58 l.) i jeden z najwybitniejszych polskich aktorów teatralnych i filmowych Jan Englert (83 l.) świętują 31. rocznicę ślubu i przez cały czas nie widzą poza sobą świata. Ich młodzieńcze zauroczenie z czasem zmieniło się w znacznie dojrzalszą relację. Jak przyznali na łamach Vivy!, „motyle w brzuchu przerodziły się w przyjaźń. Ścibakówna nie ukrywa, iż to ona dowodzi. – Dom zawsze był na moich barkach. Tutaj większość rzeczy zależy ode mnie. Englert nazywa żonę ministrem gospodarki, planowania, finansów i turystyki. Sam zachował dla siebie jedynie „ministerstwo kultury”. Z rozbrajającą szczerością przyznał: – Gdyby nie kobiety, nie miałbym nic. Żona natychmiast potwierdziła jego słowa, dodając: – Ja kupuję nasze samochody. Zdaniem Englerta udane małżeństwo wymaga zachowania odpowiednich proporcji. – Dobre małżeństwo opiera się na równowadze między braniem a dawaniem. Ścibakówna uważa zaś, iż znacznie trudniejsze od aktorstwa jest prawdziwe życie: – Człowiek musi poskładać w całość klocki, które są nowe, nieznane.

Anna Lewandowska zostawi męża w Chicago

Żona Roberta Lewandowskiego (38 l.), Anna (37 l.), zdążyła dopiero rozpakować walizki w Chicago, a już szykuje kolejną podróż. Trenerka zapowiedziała, iż we wrześniu wróci do Barcelony, gdzie w ostatnich latach rozwijała swoje biznesy. Piłkarz pozostanie tymczasem w Stanach Zjednoczonych. Przeprowadzka za ocean od początku nie budziła w Lewandowskiej bezgranicznego entuzjazmu. Choć wspierała decyzję męża związaną z jego nowym kontraktem, otwarcie przyznała, iż zmiana kraju i szkoły córek wywołuje w niej ogromny niepokój. – Przed nami ogromna zmiana, czyli przeprowadzka do Chicago. I choć powinnam pisać o ekscytacji, to dziś chcę Wam powiedzieć jedno: cholernie się boję – wyznała w mediach społecznościowych. Tłumaczyła, iż najbardziej martwiła się o Klarę (9 l.) i Laurę (6 l.) oraz o to, jak dziewczynki odnajdą się „w zupełnie nowym świecie”. Życie z zawodowym piłkarzem wymaga ciągłych kompromisów. – Stoję za nim murem i wspieram go z całych sił, bo jesteśmy drużyną. Ale jako kobieta mam prawo czuć lęk. Teraz drużyna Lewandowskich na krótko zagra w niepełnym składzie – pisze Kozaczek.

Piotr Gąsowski nie może skończyć książki

Piotr Gąsowski (62 l.) uznał najwyraźniej, iż jedna książka to za mało. Aktor pracuje nad kolejną publikacją, która rozrosła się już do takich rozmiarów, iż będzie musiała ukazać się w dwóch tomach. Co więcej, jego barwne życie może zostać przeniesione na ekran. Z propozycją stworzenia filmu na podstawie książki Co mi w życiu nie wyszło? zwrócił się do Gąsowskiego Sylwester Chęciński. Reżyser zmarł jednak miesiąc później. – Mam nadzieję, iż nie po tej propozycji – zażartował aktor. – To było dla mnie niezwykłe docenienie – dodał na łamach Super Expressu. Na razie Gąsowski zamiast przed kamerą zasiada przed klawiaturą. Pisze o swoich podróżach, spotkaniach i osobach, które odegrały istotną rolę w jego życiu. – To jest rodzaj surfowania po przeszłości. Odkrywają mi się takie rzeczy, o których już, wydawałoby się, mógłbym zapomnieć. Pracy ciągle jednak przybywa. – Im dłużej tę książkę piszę, tym bardziej mi się wydaje, iż mam dalej do końca. Jak tłumaczy, nikt nie stoi nad nim z wydawniczym batem i nie woła: „Piotrek, kończ”, ale aktor chciałby wydać przynajmniej pierwszy tom przed świętami.

Idź do oryginalnego materiału