Siódmy odcinek Stranger Things zatytułowany The Bridge, stał się najgorzej ocenianym epizodem serii w serwisie IMDb, padając ofiarą review bombingu. Szczególnie dużo krytyki skierowano w stronę coming outu Willa. Twórcy serialu, bracia Ross i Matt Dufferowie odnieśli się do tych reakcji w rozmowie z Variety.
Ross Duffer wyjaśnia, iż scena była przygotowywana przez dziewięć lat i miała znaczenie zarówno fabularne, jak i tematyczne: Scena coming outu była czymś, do czego przygotowywaliśmy się przez dziewięć lat. To bardzo ważna scena dla nas i bardzo ważna dla Noaha, nie tylko pod względem tematycznym, ale też narracyjnym.
Dla twórców scena była też powiązana z mocami Willa i jego rolą w pokonaniu Vecny: Ten serial zawsze opowiadał o tym, jak bohaterowie pokonują zło, a Vecna w wielu aspektach reprezentuje wszystkie mroczne myśli i zło w społeczeństwie. Aby bohaterowie mogli to pokonać, muszą najpierw zaakceptować siebie, a potem siebie nawzajem i działać razem.
Dufferowie zaznaczają, iż nie spodziewali się takiego natężenia homofobicznych reakcji na tę scenę, zwłaszcza iż – jak sami przyznają – nigdy nie byli mistrzami subtelności. Dodają, iż są bardzo dumni z tej sceny i Noaha Schnappa i iż sam aktor także jest z niej bardzo zadowolony.
Wszystkie odcinki Stranger Things dostępne są już na Netflixie.
