Twórca "Zobaczysz wszystko" opowiedział o kulisach filmu

filmweb.pl 4 dni temu
Zdjęcie: Twórcy "Zobaczysz wszystko" mieli wyjątkową umowę z A24. Lance Oppenheim o kulisach


Nathan Fielder i Lance Oppenheim zrealizowali dokument "Zobaczysz wszystko" poświęcony Elizabeth Holmes i choć zdobywa on znakomite recenzje, twórcy nie byli pewni, czy historia kobiety w ogóle nadaje się na film dokumentalny. Dlatego przed rozpoczęciem pracy nad swoim projektem wynegocjowali z wytwórnią A24 nietypowy warunek: mogli w dowolnym momencie porzucić projekt, jeżeli uznaliby, iż nie ma z czego zbudować filmu.

Skąd pomysł na film?





O kulisach produkcji Oppenheim opowiedział w podcaście "Filmmaker Toolkit", promując wspólne dzieło z Fielderem. Reżyser od dawna chciał współpracować z twórcą "Złotego dotyku Nathana", którego uważał za swojego filmowego idola. Panowie poznali się bliżej po tym, jak Oppenheim skontaktował się z nim w sprawie swojego dokumentu "Coś na kształt raju". Z czasem zaczęli spędzać razem długie godziny, rozmawiać o życiu i wymieniać pomysłami na kolejne projekty.

Przełom nastąpił na początku 2023 roku. Podczas wizyty Oppenheima w Los Angeles Fielder zabrał go do Magic Castle, klubu dla miłośników magii. Kiedy ktoś z obecnych podał nazwisko Elizabeth Holmes (byłej szefowej firmy Theranos skazanej za oszukiwanie inwestorów), Oppenheim skojarzył je z pogłoską, którą usłyszał tego samego dnia. Według niej Holmes rozmawiała z A24 o nakręceniu dokumentu na swój temat, ale rozmowy zakończyły się fiaskiem.

Reżyser dostrzegł w tym szansę na opowiedzenie historii, która mogłaby wykraczać poza znane już relacje o upadku Theranosa. Holmes od dawna nie udzielała wywiadów przed kamerą, a jej sprawa była już tematem książek, podcastów, dokumentu Alexa Gibneya i serialu "Zepsuta krew" z Amandą Seyfried.

Fielder miał jednak wątpliwości, czy powstanie z tego coś nowego. Ostatecznie zadzwonił do A24, by sprawdzić, czy wcześniejsze rozmowy z Holmes rzeczywiście się odbyły. Okazało się, iż porozumienie nie doszło do skutku, a do rozpoczęcia przez nią odbywania kary więzienia pozostawało zaledwie kilka tygodni.

Wtedy właśnie Fielder zaproponował wytwórni nietypowe rozwiązanie. On i Oppenheim mieli otrzymać środki na sprawdzenie, czy historia Holmes ma potencjał, ale bez zobowiązania do ukończenia filmu. Jeśli nie znaleźliby interesującego materiału, mogli po prostu zakończyć pracę i zrezygnować z projektu. A24 zaakceptowało ten warunek.

Niejednoznaczność sednem filmu





Jak podkreślił Oppenheim, taka swoboda zmieniła sposób pracy nad dokumentem. Ekipa mogła kierować się ciekawością, zamiast od początku realizować z góry ustalony plan. Na spotkanie z Holmes i jej partnerem Billym Evansem, którzy mieszkali z dwójką małych dzieci, twórcy pojechali bez gotowej koncepcji filmu. Zabrali ze sobą zaledwie kilku zaufanych współpracowników. Na miejscu obserwowali codzienne życie pary, która próbowała jednocześnie opiekować się dziećmi i rozwijać nowy projekt: urządzenie do badań medycznych wykorzystujące sztuczną inteligencję, przypominające pod pewnymi względami dawny pomysł Theranosa. Po wielogodzinnych dniach zdjęciowych Fielder i Oppenheim często nie zgadzali się co do tego, co adekwatnie zobaczyli (Jakbyśmy byli w "Solaris").

Oppenheim wspomina, iż choćby członkowie ekipy mieli odmienne interpretacje tych samych wydarzeń. Z czasem reżyserzy zrozumieli jednak, iż ta niejednoznaczność może stać się sednem filmu. Zaczęli zastanawiać się, czy obserwowane sytuacje były spontaniczne, czy stanowiły rodzaj przedstawienia, a także czy można uchwycić autentyczne zachowanie osoby znanej z oszustwa. Właśnie wtedy uznali, iż mają materiał na film i mogą doprowadzić go do końca.

Polska premiera została przewidziana na 6 listopada.

"Zobaczysz wszystko" - zwiastun




Idź do oryginalnego materiału