Twórca "Yellowstone" wkurzył prawdziwe agentki. Czy w serialu "Lioness" naprawdę wypaczono fakty?

serialowa.pl 1 godzina temu

Taylor Sheridan zaszedł za skórę agentkom, których życiorysy posłużyły za inspirację dla postaci w serialu „Lioness”. W nowym wywiadzie oceniły, iż twórca „Yellowstone” zupełnie zniekształcił ich rzeczywiste przejścia – oto co nie spodobało im się najbardziej.

3. sezon serialu „Lioness” to bodaj najmocniejsza odsłona akcyjniaka, w którym główną rolę gra Zoe Saldaña, ale bynajmniej nie wszyscy są zachwyceni. W gronie krytyków znalazły się agentki, których losy zainspirowały Taylora Sheridana do stworzenia serialu.

Lioness –prawdziwe agentki oburzone serialem

Na łamach „The Telegraph” pojawił się wywiad, w którym o serialu, który dopiero co powrócił do streamingu z 3. sezonem, wypowiedziały się prawdziwe członkinie tytułowej formacji – w rzeczywistości należącej nie do specjalnego programu CIA, jak pokazuje serial, ale do Korpusu Piechoty Morskiej USA.

Prawdziwe „lwice” nie prowadziły działalności wywiadowczej, a były żołnierzami wsparcia w Iraku. Nie pełniły też funkcji ściśle bojowych – zamiast tego wykonywały zadania, których mężczyźni nie mogli wykonywać wobec irackich kobiet. Towarzyszyły piechocie podczas patroli i zajmowały się przeszukiwaniem zatrzymanych pod kątem broni, materiałów wybuchowych itp. Serial sięgnął po nazwę specjalnej grupy, ale zabrał ją w zupełnie innym kierunku – i właśnie na to zwróciła uwagę Ranie Ruthig, prawdziwa „lwica”.

— Wkurza mnie, iż [serial] w ogóle nie oddaje tego, co naprawdę robiłyśmy. Wzięli nazwę „Lioness” i wykręcili ją w historię szpiegowską. Lubię scenariusze Taylora Sheridana – oglądam inne jego seriale – ale naszą historię wziął i w pewnym sensie wypaczył.

„Lioness” (Fot. Paramount+)

Zamiast opowiedzieć historię prawdziwych „lwic” i rzucić światło choćby na utrudniony względem innych członków armii dostęp do leczenia zespołu pourazowego, Sheridan „pożyczył” nazwę formacji na potrzeby własnej historii – zwraca uwagę inna agentka, Daria Sommers.

— najważniejsze jest to, iż serial ten nie ma żadnych podstaw w rzeczywistości. Nie krytykuję Nicole Kidman ani Zoe Saldañy – powinny kopać tyłki w tylu rolach, ile tylko chcą. Ale gdyby Taylor Sheridan nadał temu serialowi inny tytuł, nie prowadzilibyśmy teraz tej rozmowy.

Michelle Dallochio, następna „lwica”, twierdzi, iż twórca serialu zawłaszczył historię prawdziwych kobiet.

— Mam wrażenie, iż to jest przywłaszczenie. Widzę bardzo złożoną historię kobiet z czasów wojny, którą przepakowano w coś bezpieczniejszego i wygładzonego na potrzeby masowej konsumpcji. Jednocześnie wymazując z tej historii prawdziwe kobiety, które jej doświadczyły.

Na chwilę obecną Taylor Sheridan nie odniósł się do krytyki serialu. Dodajmy jednak, iż mimo problemów wyliczonych przez prawdziwe wojskowe, „Lioness” cieszy się w tym sezonie znakomitym odzewem widzów. Na Serialowej zrecenzowaliśmy parę pierwszych odcinków. Nasze przemyślenia znajdziecie tu: Lioness sezon 3 – recenzja.

W tym miejscu natomiast możecie sprawdzić pełną rozpiskę bieżącej serii: Lioness sezon 3 – kiedy odcinek.

Lioness sezon 3 – odcinki w poniedziałki w SkyShowtime

Idź do oryginalnego materiału