Twórca "Testamentów" nie miał wyboru – musiał zmienić ten element z książki. Teraz wyjaśnia czemu

serialowa.pl 3 godzin temu

„Testamenty” zmieniają część wątków, które wpierw wystąpiły u Margaret Atwood. Choć showrunner Bruce Miller czerpał z książki, kiedy tylko mógł, był pewien wątek, które nie mógł nie zmienić. Spoilery.

Chronologia świata z „Opowieści podręcznej” i położenie w nim określonych postaci zostały opisane w książkach. To powiedziawszy, w drodze z kart powieści na karty scenariusza doszło do szeregu zmian. Twórca „Testamentów” wyjaśnia, czemu Daisy (Lucy Halliday) nie jest tą samą postacią co u Margaret Atwood.

Testamenty – skąd zmiana z Daisy i Nichole?

Wyjaśnijmy wpierw, iż twórcy „Testamentów” wprowadzili zmiany na osi czasu, którą czytelnikom proponowała Margaret Atwood. Zyskaliśmy większy udział June Osborne (Elisabeth Moss), ale zmiany w scenariuszu sprawiły, iż Daisy nie jest z nią już spokrewniona i nie jest tak naprawdę jej drugą córką, Nichole/Holly – a tak było w książce.

Bruce Miller wyjaśnił w rozmowie z The Hollywood Reporter, iż ubolewa nad zmianami, ale centralnym adaptacji było zrównanie wieku Daisy z Hannah aka Agnes (Chase Infiniti), po to aby mogły być naraz na ekranie.

— Kiedy robiłem „Podreczną”, trzymałem się zasady: „Kiedy masz wątpliwości, podążaj za Margaret”. I to działało bardzo, bardzo dobrze. (…) W „Testamentach” bardzo się starałem zrobić to samo. Istnieją różnice w liniach czasowych między serialem a książką. Telewizja rządzi się innymi prawami. [Margaret Atwood] może dowolnie operować czasem w powieści. W książce „Testamenty” postacie Daisy i Agnes znacznie różnią się wiekiem, więc nigdy nie byłyby razem w taki sposób, jak w serialu.

Nie chciałem wprowadzać żadnych zmian, ale czułem, iż chcę, by Daisy i Agnes fizycznie znalazły się razem, zamiast opowiadać ich historie w odstępie 15 lat, jak ma to miejsce w książce. To było bardzo trudne i nie chciałem tego robić, ale Daisy nie jest Nichole/Holly. Holly istnieje w serialu i jest dzieckiem – w jednej scenie widać jej buciki i są drobne wskazówki, iż gdzieś tam jest. Starałem się jednak zmieniać jak najmniej – tłumaczył twórca serialu.

„Testamenty” (Fot. Hulu)

Miller dodał, iż zbliżając do siebie June i Daisy, zyskał możliwość pokazania bohaterki „Opowieści podręcznej” jako matczynej figury w życiu nowej młodej postaci.

— Starałem się uczynić June bardzo wyraźną figurą matki w życiu Daisy – matki nieobecnej, ale jednak takiej, którą [Daisy] poznała. June jest podobna do Nichole z książki. Próbowałem też obsadzić kogoś, kto wygląda podobnie do June albo ją przypomina. Starałem się zachować jak najwięcej z istoty Nichole w naszej Daisy, ale jednocześnie uczynić ją odrębną postacią, własną osobą. Musiałem podjąć decyzję. Nie chciałem naginać czasu i wmawiać wszystkim, iż kontinuum czasu i przestrzeni nie istnieje.

A skoro mowa o różnicach względem oryginału – i tym jak realizują się na ekranie – jak było w książce z June? Sprawdźcie wytłumaczenie, czemu wprowadzenie bohaterki było koniecznie. Sprawdźcie też, kiedy dzieje się akcja serialu „Testamenty” i jaką lekcję twórca wyciągnął z realizacji „Opowieści podręcznej”.

A jak w ogóle wypadł nowy serial ze świata „Opowieści podręcznej”? Sprawdźcie, co takiego napisała o tym Serialowa: Testamenty – recenzja serialu. A ile odcinków będzie łącznie i kiedy zobaczymy kolejne? Oto i rozpiska: Testamenty – kiedy kolejne odcinki.

Testamenty – kolejne odcinki co środę na Disney+

Idź do oryginalnego materiału