Twórca "Rodu smoka" rozczarował go? Showrunner gorzko o współpracy

swiatseriali.interia.pl 18 godzin temu
Zdjęcie: INTERIA


Twórcy "Rodu smoka” stanęli przed trudnym wyzwaniem, gdy HBO postanowiło skrócić drugi sezon, co skutkowało chaosem fabularnym. George R. R. Martin wyraził swoje niezadowolenie, krytykując usunięcie istotnych postaci i scen. Teraz do tych gorzkich słów odniósł się showrunner serii.


"Ród smoka" to wielki zawód


Powody, dla których drugi sezon "Rodu smoka" był zawodem, można mnożyć. Elio Garcia, autor strony Westeros.org wyjawił, iż jak większość współczesnych seriali, drugi sezon serialu miał składać się z dziesięciu odcinków. Jednak przed rozpoczęciem zdjęć, HBO zdecydowało się "uciąć" dwa epizody nie dając twórcom możliwości na poprawienie scenariusza, co przyczyniło się do urwania akcji.
Właściwy finał zobaczmy tak naprawdę dopiero w 3. sezonie, a to rozwścieczyło fanów.


Gorzkich słów nie szczędził także twórca opowieści z Westeros - George R. R. Martin, który w mocnych słowach komentował poczynania producentów serialu. Reklama
Martin przede wszystkim odniósł się do decyzji Ryana Condala (showrunnera serialu) o usunięciu jednej z kluczowych według Martina postaci.
"Podzielę się dalszymi przemyśleniami na temat Juchy i Twaroga... i zaginionego Maelora... po moim komentarzu na temat dwóch pierwszych odcinków drugiego sezonu ‘Rodu Smoka’: ‘Syn za syna’ i ‘Rhaenyra Okrutna’".


"Kiedy Ryan Condal po raz pierwszy powiedział mi, co zamierza zrobić, dawno temu (może to było jeszcze w 2022 roku), argumentowałem przeciwko temu z tych wszystkich powodów. Nie kłóciłem się jednak długo ani z dużą gorliwością. Uważałem, iż zmiana osłabiła sekwencję, ale tylko trochę. A Ryan miał, jak się wydawało, praktyczne powody; nie chcieli obsadzać kolejnego dziecka, zwłaszcza dwuletniego malucha. Tak małe dzieci nieuchronnie spowalniają produkcję, a to miałoby konsekwencje budżetowe" - pisał w dalszej części Martin.
Post jednak bardzo gwałtownie zniknął. Po wielu miesiącach od tamtego wydarzenia głos zabrał showrunner "Rodu Smoka".


"Ród smoka": Martin go rozczarował?


Ryan Condal udzielił wywiadu "Entertainment Weekly", w którym otworzył się na temat pracy nad serialem i współpracy z Georgem R. R. Martinem.
Na wstępie zaznaczył, iż Martin jest dla niego ikoną, a możliwość pracy przy serialu jest ogromnym wyróżnieniem. Jednak nie jest to łatwe zadanie.
"To niekompletna historia, która wymaga łączenia punktów i inwencji twórczej w trakcie pracy. Starałem się włączyć George'a w proces adaptacji. Przez lata mieliśmy owocną i silną współpracę. Jednak w pewnym momencie, gdy posuwaliśmy się naprzód, przestał uznawać praktyczne kwestie w rozsądny sposób. Jako showrunner muszę łączyć praktyczne podejście producenta z kreatywnością pisarza i miłośnika materiału źródłowego" - wyjaśnił.
Wyraził też nadzieję na naprawienie relacji z pisarzem i dalszą owocną współpracę.


"Ród smoka": kiedy kolejny sezon?


Według doniesień ze strony HBO, prace nad trzecim sezonem "Rodu smoku" już trwają, a do obsady dołączyli nowi członkowie: Tommy Flanagan, który zagra Rodericka Dustina i Dan Fogler — aktor wcieli się w Torrhena Manderly'ego. Jak informowano wcześniej, w trzeciej serii wystąpi również James Norton (w roli Ormunda Hightowera).
W 2024 roku na konferencji prasowej po emisji finałowego odcinka drugiej serii Ryan Condal, showrunner i scenarzysta serialu, poinformował, iż czwarta odsłona "Rodu smoka" będzie ostatnią.
Idź do oryginalnego materiału