Twórca "Reniferka" potępia te praktyki Netfliksa. W jego nowym serialu takich chwytów nie znajdziecie

serialowa.pl 2 godzin temu

Richard Gadd, twórca „Reniferka”, nieoczekiwanie zawojował streaming dwa lata temu nienagłośnionym przez Netfliksa dramatem. Kiedy pracował nad kolejnym projektem, przyświecało mu to ważne podejście.

Czy Richard Gadda („Reniferek”) przejmuje się tym, co będzie mówiło o jego projektach i – co jeszcze istotniejsze – upraszcza płynący z nich przekaz, by dopasować się do mniej uważnych widzów? Podczas konferencji prasowej, w której wzięła udział Serialowa, twórca „Półbrata” wyjaśnił, jak do podchodzi do streamingowych trendów.

Półbrat – twórca serialu o problemach streamingu

Czy seriale i filmy powinny dostosowywać się do widzów, którzy dzielą uwagę na parę ekranów jednocześnie? Nie od dziś trwa dyskusja nad praktykami, które czynnie stosuje się choćby na Netfliksie. Streamer nakazuje swoim twórcom wielokrotnie powtarzać w dialogach najważniejsze dla fabuły informacje – by widz wpatrzony jednocześnie w telefon przypadkiem się w niej pogubił.

Na tak absurdalne okoliczności celnie odpowiedzieli już m.in. twórcy „Branży” na HBO – teraz swoje trzy grosze dorzucił Richard Gadd. Twórca „Półbrata” przyznał, iż szanuje i wierzy w inteligencję widzów. Z tego samego powodu, podkreśla, ważne jest opowiadanie historii, które mogą nie być przystępne w odbiorze.

— Przypuszczam, iż trzeba w pewnym sensie brać pod uwagę widzów, ale myślę, iż gdybym całe życie martwił się reakcjami albo tym, jak ludzie na coś odpowiedzą, to nigdy nie napisałbym niczego dobrego. Uważam, iż kiedy siadam do pisania, najważniejsze jest dla mnie po prostu opowiedzenie adekwatnej historii. Wielu scenarzystów prosi mnie o radę i mam wrażenie, iż jeżeli przyjrzeć się ich motywacjom, to często są one związane z tym, co robią inni i jak chcą, żeby ludzie zareagowali. „Chcę stworzyć taki serial, przy którym ludzie będą płakać, napisałem dużo i naprawdę chcę poruszyć widzów”. Tyle iż to nie powinno być punktem wyjścia – to przyjdzie samo, jeżeli dobrze zagłębisz się w postacie i historię.

Inni z kolei chcą koniecznie coś przekazać. „Chcę powiedzieć coś o świecie”, przez co dzieło zamienia się niemal w moralitet, zbyt dosłowny dla odbiorcy. A ja każdego dnia siadam po prostu po to, żeby napisać jak najlepszą historię. Wszystko, co się w niej pojawia – rzeczy trudne, brutalne, deprawujące – wynika z postaci i fabuły. Nigdy nie jest to tanie zagranie.

Problem z seksem i przemocą w telewizji pojawia się wtedy, gdy są one użyte bez potrzeby, powierzchownie – „mamy dwoje atrakcyjnych aktorów, to przyciągnie widzów”. Nie sądzę, żeby to kiedykolwiek działało. Za każdym razem, gdy pojawia się przemoc albo coś trudnego, powinno to rozwijać fabułę i pogłębiać psychologię postaci – wtedy jest to w pełni uzasadnione.

Jeśli tworzysz serial, który bada skrajne przejawy męskiej przemocy, musisz pokazać, jak daleko to może się posunąć. Inaczej odbierasz widzom prawdę o tym ważnym temacie, z którym jako społeczeństwo się mierzymy.

„Półbrat” (Fot. HBO)

Gadd dodał, iż zależy mu, by widzowie wiedzieli, iż są traktowani w sposób dojrzały – a zatem adekwatny do podejmowanego tematu.

— Nie chcę traktować widzów protekcjonalnie. Myślę, iż ludzie lubią być stawiani przed wyzwaniami. Nie wiem, dlaczego w telewizji tak często się o tym zapomina. Mam wrażenie, iż powstało błędne przekonanie, iż żeby przyciągnąć jak najwięcej widzów, trzeba wszystko upraszczać, tłumaczyć i dostosowywać do wszystkich. Tymczasem takie produkcje jak „Reniferek” czy „Dojrzewanie” pokazują, iż lubimy być konfrontowani z trudnymi tematami, iż chcemy mierzyć się z własnymi demonami i widzieć je na ekranie.

Telewizja, jako prawdopodobnie najpopularniejsza forma sztuki na świecie, powinna być na czele rozmów i zmian społecznych. Dlatego zawsze chcę dawać widzom kredyt zaufania. Uważam, iż ludzie są znacznie bardziej inteligentni, niż czasami im się to przypisuje.

Najnowszy serial Gadda, „Półbrat”, który dopiero co debiutował na Netfliksie, przedstawia niełatwą historię dwóch poróżnionych braci. Kiedy Ruben (Gadd) nieoczekiwanie pojawia się na ślubie Nialla (Jamie Bell), wydarzenie skutkuje eksplozją przemocy, która prowadzi nas z powrotem przez ich życia. Obejmujący prawie 40 lat – od lat 80. do współczesności – ambitny serial pokaże wzloty i upadki relacji braci, od ich spotkania jako nastolatków do rozpadu ich relacji jako dorosłych, ze wszystkimi dobrymi, złymi, strasznymi, zabawnymi, pełnymi wściekłości i wyzwań momentami po drodze. Uchwyci dziką energię zmieniającego się miasta – a choćby zmieniającego się świata – i spróbuje dotrzeć do sedna trudnego pytania: co to znaczy być mężczyzną?

W obsadzie „Półbrata” są również Mitchell Robertson („Skandal w brytyjskim stylu”) i Stuart Campbell („Outlander”) jako młodsze wersje braci, a także Neve McIntosh („Ciała”), Marianne McIvor („Kochanek Lady Chatterley”), Charlie De Melo („The Interceptor”), Bilal Hasna („Agencja”), Julie Cullen („Ślady”), Amy Manson („Nierealne”), Philippine Velge („Stacja Jedenasta”), Stuart McQuarrie („Pod osłoną nocy”), Piers Ewart („Premature”), Scot Greenan („Makbet”), Charlotte Blackwood oraz Calum Manchip.

Swoją drogą, jeżeli jesteście ciekawi, jak Serialowa ocenia nowy projekt Gadda, zajrzyjcie tutaj: Półbrat – recenzja serialu.

Półbrat – nowy odcinek w każdy piątek na HBO Max

Idź do oryginalnego materiału