Twierdziła, iż miała romans z Beckhamem. Teraz ujawnia prawdę o jego synu

gazeta.pl 1 godzina temu
Była asystentka i domniemana kochanka Davida Beckhama udzieliła wywiadu. Wyjawiła zaskakujące szczegóły na temat głośnego konfliktu.
W mediach huczy o konflikcie Brooklyna Beckhama z rodzicami. Celebryta opublikował w sieci oświadczenie, w którym uderzył w rodzinę. "Przez lata moi rodzice kontrolowali narrację na temat naszej rodziny. Sztuczne posty w mediach społecznościowych oparte na nieautentycznych relacjach, były czymś, w czym dorastałem. W ostatnim czasie na własne oczy widziałem, jak daleko potrafią się posunąć, by chronić swój wizerunek, choćby poświęcając niewinnych ludzi" - pisał. Teraz głos zabrała osoba, która pracowała dla Davida Beckhama.


REKLAMA


Zobacz wideo Tak Hakiel i Serowska nazwali syna. Wiadomo, kim się inspirowali


Była asystentka Davida Beckhama zabrała głos."To jest dla nich najważniejsze"
Rebecca Loos była asystentką Davida Beckhama w latach 2003-2007. Spekulowano nawet, iż tych dwoje łączy coś więcej (sama zainteresowana podsycała te plotki, opowiadając o kulisach rzekomego romansu). Teraz kobieta wystąpiła w programie "De Viernes" i skomentowała konflikt w rodzinie celebrytów. Stanęła po stronie Brooklyna. - Mamy tu młodego człowieka, który chce chronić swoje bezpieczeństwo i zmienić sposób, w jaki chce żyć - powiedziała, cytowana przez marca.com. Loos zaznaczyła, iż Victoria i David zawsze najbardziej troszczyli się o swoją markę, co potwierdza zarzuty ich syna. - 22 lata temu powiedziałam, iż są marką i to jest dla nich najważniejsze. To silna marka i nie wiem, czy ta sytuacja w jakikolwiek sposób im zaszkodzi - dodała w wywiadzie.
Galeria LoosOtwórz galerię


Rebecca Loos nie podpisała dokumentów. "Jestem jedną z niewielu osób..."
W dalszej części rozmowy Loos, która w tej chwili pracuje jako modelka, wyjawiła, iż pracownicy Beckhamów mieli podpisywać dokumenty o poufności. - Jestem jedną z niewielu osób, które nie podpisały tej surowej umowy, którą dają wszystkim. Dlatego mam prawo głosu i mogę mówić. Pracowałam dla nich 22 lata temu i trudno mi jest tutaj mówić, kto jest winny. To, co powiedział Brooklyn, to tylko okruch, okruch wielkiej historii - komentowała w programie.
Przypomnijmy, iż Loos nie ma najlepszych relacji z rodziną Beckhamów. Kobieta twierdziła, iż miała romansować z Davidem. Piłkarz wielokrotnie zaprzeczał tym doniesieniom, co oburzało Loos. "Musi wziąć za to odpowiedzialność. Może mówić, co chce i oczywiście rozumiem, iż musi utrzymać wizerunek. Ale robi z siebie ofiarę i przedstawia mnie jak kłamczuchę, jakbym wymyśliła te wszystkie historie. Sugeruje, iż to przeze mnie Victoria cierpiała" - komentowała w rozmowie z "Daily Mail".
Idź do oryginalnego materiału