W Teatrze Powszechnym odbędzie się premiera nowej inscenizacji "Hamleta". Akcja zostaje przeniesiona do rzeczywistości technofeudalnej, w której najwyższą władzę stanowią państwa-korporacje. Sztuka łączy w sobie trzy główne tematy: Rodzinę, Śmierć i Prawo jako podstawę konstrukcyjną dramatu.
"Hamleta" Szekspira reżyseruje producent, raper, reżyser teatralny i scenarzysta Kamil Białaszek. Jak mówi twórca, "Hamlet" w jego odczytaniu podejmuje temat wyzysku klasowego i rodzinnej traumy wpisanej w model dziedziczenia kapitału.
– Przenosząc akcję do rzeczywistości współczesnej czy też niedalekiej przeszłości, to jest to, co mieliśmy w zamierzeniach, robiąc tę adaptację, przygotowując ten spektakl, staramy się pokazać właśnie nierówność tego systemu i niesprawiedliwość. I Hamleta jako dziedzica CEO korporacji, na kogo spada jednocześnie ogromna odpowiedzialność, której on nie chce przyjąć – wskazał.
Bunt pokolenia Z
Jednocześnie sztuka zadaje pytanie o sens buntu i walki z systemem. Stawia diagnozę w kwestii rewolucyjnego potencjału pokolenia Z.
– Czymś czego mi brakowało i co wprowadzamy w tej adaptacji, jest taki moment, w którym ktoś mu mówi "Ale przecież ty nie musisz tego robić. Przecież możesz zostać prostym człowiekiem, przecież możesz porzucić wszystkie te marzenia o byciu królem, zapomnieć o tym, iż kiedykolwiek istniało jakieś królestwo czy jakaś korporacja i wrócić po prostu do poziomu zwykłego szaraczka". I to jest bardzo interesujące w kontekście buntu pokolenia Z, to znaczy pokolenia, które zostało przyzwyczajone już do pewnego standardu, a z drugiej strony przeciwko tej rzeczywistości się buntuje – tłumaczył Białaszek.
Za scenografię odpowiedzialna jest Aleksandra Wasilkowska. Jak podkreślała twórczyni, jej punktem odniesienia była m.in. jedna z nieistniejących teorii ekonomicznych.
– W centrum sceny stoi tron królewski, który jest piramidą finansową, na czubku której znajdują się cztery pisuary. Jest to symbol teorii skapywania, czyli krytycznego określenia teorii gospodarczej, w której mówi się o tym, iż w sytuacji, w której zmniejszamy podatki tym najbogatszym, to oni będą te pieniądze inwestować, co zapewnia wzrost gospodarczy i skapnie nijako w ten sposób również osobom mniej uprzywilejowanych – wyjaśniła.
"Mogę to robić pod przykrywką Hamleta"
W rolę tytułową wciela się Antoni Sztaba. Aktor przyznaje, iż rola Hamleta jest okazją do stawiania pytań, których sam nie miałby odwagi zadać.
– Hamlet jest "turbopretensjonalny" i bardzo uprzywilejowany. I to bardzo jest w wygodnej pozycji do zadawania takich pytań i rzucania wielu oskarżeń, które rzuca. Ja dlatego cieszę się, iż mogę to robić pod przykrywką Hamleta. Parę razy postaram się widzowi zadać jakieś pytanie, czy może choćby go skłonić do refleksji, albo wzruszyć. Mam nadzieję, iż się to uda. Mimo tego, iż z monologów zapisanych przez Shakespeare'a jestem tu odarty, ale nie pozostaję nagi – zaznaczył.
Nowa adaptacja "Hamleta" głęboko czerpie z kultury internetowej, w spektaklu nacisk położono na zabiegi meta-teatralne i kontakt z publicznością. Premiera spektaklu 16 maja na Dużej Scenie Teatru Powszechnego.
OBSADA
- Grzegorz Artman
- Mamadou Góo Bâ
- Arkadiusz Brykalski
- Michał Czachor
- Grzegorz Falkowski
- Anna Ilczuk
- Andrzej Kłak
- Mateusz Łasowski
- Ewa Skibińska
- Natalia Szczypka
- Antek Sztaba
- Adam Szustak
- Wojan Trocki
- Olivier Woodcock
TWÓRCY
- reżyseria – Kamil Białaszek
- scenografia – Aleksandra Wasilkowska
- kostiumy – Sławek Blaszewski
- multimedia – Michał Mitoraj, Hubert Kozarzewski
- muzyka – Bartłomiej Gargula (Barto Katt)
- choreografia – Bartosz Dopytalski
- reżyseria światła – Jędrzej Jęcikowski
- asystentka reżysera, inspicjentka – Julia Różańska
- kierowniczki produkcji – Małgorzata Błasińska, Olga Stefańska
- grafika Bobokoin – Lucjan Bonawentura Szczęsny













