Trzecia nominacja oscarowa dla Kaouther Ben Hanii

filmweb.pl 3 miesięcy temu
Zdjęcie: plakat


Jej "Głos Hind Rajab" w kinach już od 29 stycznia. Film ma szansę na statuetkę w kategorii najlepszy film międzynarodowy.

Od wprowadzenia tego tytułu do amerykańskich kin tuż przed świętami Bożego Narodzenia, zdążył on już zgromadzić pokaźny fanklub złożony z imponujących nazwisk. Do zagorzałych rzeczników "Głosu Hind Rajab" należą m.in. Jessie Buckley, Lena Dunham, Alejandro González Iñárritu, Barry Jenkins, Mahershala Ali, Ilana Glazer czy flirtująca od niedawna z kinem Charli XCX. Wszyscy są zgodni: ten film powinien zobaczyć każdy. W połowie stycznia do gwiazdorskiego składu producentów wykonawczych filmu: Brada Pitta, Joaquina Phoenixa, Rooney Mary, Jonathana Glazera i Alfonso Cuaróna dołączyli Spike Lee i Michael Moore.

Zdobywanie nominacji oscarowych najwyraźniej weszło Kaouther Ben Hanii w nawyk, ponieważ ostatni raz była nominowana do złotej statuetki zaledwie dwa lata temu, ze swoim filmem "Cztery córki", który także stanowił hybrydę między kinem dokumentalnym a fabularnym. Swoją pierwszą nominację oscarową tunezyjska reżyserka otrzymała w 2020 roku, za fabułę "Człowiek, który sprzedał swoją skórę". Z trzema nominacjami na koncie Kaouther Ben Hania jest najczęściej nominowanym arabskim twórcą filmowym w historii,

Cztery lata późnej, podczas kampanii oscarowej promującej film "Cztery córki", Kaouther Ben Hania czekała na samolot na lotnisku w Los Angeles. Przeglądając media społecznościowe, natknęła się na plik audio – głos Hind Rajab, sześciolatki z Gazy, której bliscy zginęli z rąk izraelskiego wojska. Dziewczynka błagała o pomoc. Jej cichy głosik przebijał się przez chaos, prosząc, aby po prostu nie zostawiać jej samej. W momencie, gdy to usłyszałam, coś we mnie przeskoczyło. Poczułam przytłaczającą falę bezradności i smutku: nie na poziomie intelektualnym, ale czysto fizycznym, wspomina Ben Hania. Tak oto zrodził się pomysł na film "Głos Hind Rajab".

Filmografia Ben Hanii umocniła jej pozycję jako odważnej reżyserki ze świata arabskiego, poruszającej tematy tabu, która potrafi trafić w samo sedno najistotniejszych spraw. Dociera do głębi, porusza i pozostawia z refleksjami, które na długo zostają z widzami.


Tę opinię podzielają Jessie Buckley i Alejandro González Iñárritu. Kaouther prowokacyjnie pyta nas o nasze własne człowieczeństwo, wyjaśniała Jessie podczas wstępu do seansu, który odbył się na początku stycznia w Londynie. Sama nie mam pojęcia, jak być człowiekiem. I potrzebuję historii takich jak ta, aby mnie obudziły. Ten film jest konieczny, abyśmy my, jako ludzie, trzymali się w tym wszystkim razem. Abyśmy podtrzymywali ze sobą wzajemny kontakt, opowiadała w swojej poruszającej mowie świeżo upieczona laureatka Złotego Globu dla najlepszej aktorki w filmie dramatycznym, także nominowana do Oscara w kategorii najlepsza aktorka pierwszoplanowa. Wtóruje jej koleżanka z Wysp Brytyjskich, piosenkarka i aktorka Charli XCX, która uważa "Głos Hind Rajab" za "potężną rzecz" i "must-watch". Z kolei Barry Jenkins, zdobywca Oscara za "Moonlight", zachwyca się tym, w jaki sposób Ben Hania "wykorzystała medium filmowe jako antyczny tren żałobny".

Alejandro González Iñárritu to kolejny reżyser z Oscarami na koncie, który zachwyca się rzemiosłem Ben Hanii. Parę tygodni temu odbył z Kaouther rozmowę online, w której bił pokłony niczym pokorny fan wobec idolki. Dawno nie widziałem filmu, który by mnie zostawił z tak dogłębną potrzebą refleksji – bo twój film to swoista prowokacja, wyznał Kaouther. Iñárritu nawiązał też do samego tytułu filmu. Jest znakomity. Ponieważ nie chodzi tu o sam głos, ale o jego częstotliwość i ton. Tak naprawdę głos jest jedynym ludzkim instrumentem, który nie potrafi kłamać. I głos tej dziewczynki ma tak silną moc sprawczą – on otwiera wszystkim oczy. A jednocześnie nikt nie jest w stanie z tym cokolwiek zrobić.

Warto tu także odnotować, iż "Głos Hind Rajab" okazał się najwyżej ocenianym filmem dramatycznym na Letterboxd w 2025 roku – więc nie trzeba wcale być członkiem Akademii, aby na niego zagłosować. W licznych polskich miastach realizowane są pokazy przedpremierowe z dyskusjami i spotkaniami po filmie.

"Głos Hind Rajab" wchodzi do kin już 29 stycznia – wyjątkowo w czwartek, w drugą rocznicę tragicznych wydarzeń przedstawionych w filmie. Niech głos Hind Rajab zostanie usłyszany.

Ta nominacja należy się przede wszystkim Hind, oznajmiła Kaouther tuż po tym, jak dowiedziała się o nominacji. Należy się jej głosowi. Oraz temu, co nigdy nie powinno się wydarzyć, a jednak się stało. Należy się także tym wszystkim, którzy wierzyli, iż kino może wciąż stanowić przestrzeń dla prawdy, troski i odpowiedzialności.

Informacja sponsorowana
Idź do oryginalnego materiału