Trzecia kamera – recenzja komiksu. Przerażające oblicze wojny

popkulturowcy.pl 7 godzin temu

Trzecia kamera to komiks, który wstrząsa i na długo pozostaje w głowie. O okrucieństwach II wojny światowej uczymy się już w szkołach, ale nie zmienia to faktu, iż temat przez cały czas potrafi zaskoczyć. Zwłaszcza w formie brutalnej powieści graficznej, która świetnie oddaje klimat Berlina w 1945 roku przed procesami norymberskimi.

Pierwszą rzeczą, która rzuca się w oczy po spojrzeniu na okładkę komiksu Trzecia kamera jest niemal automatyczne porównanie do kultowego Zabójczego żartu z uniwersum DC z Jokerem na okładce. Już to daje piorunujące wrażenie. Każdy kto czytał ten konkretny komiks ze świata Batmana wie, iż jest bardzo brutalny i okrutny. Od razu domyślamy się, iż w Trzeciej kamerze również będziemy mieli styczność ze złem, ale tym razem nie będzie to wymyślona historia. Opowieść przedstawiona w komiksie opiera się na prawdziwych wydarzeniach.

Strona komiksu Trzecia kamera

Berlin 1945 roku. Nad miastem wisi widmo procesów norymberskich. Amerykanie zbierają dowody na wojenne zbrodnie. Zatrzymują mężczyznę, który ma przy sobie aparat fotograficzny. Podejrzany twierdzi, iż na kliszy nie ma nic cennego i iż po prostu dokumentował niektóre z wydarzeń podczas wojny. Równocześnie w cieniu czai się spragniony krwi i zemsty Werwolf… Rozpoczyna się walka z czasem, a zarazem o dominację. Stawką jest rozwiązanie tajemnicy tak zwanych trzecich kamer. Cała opowieść ocieka napięciem i niewygodą. Dla mnie osobiście była to również dodatkowa lekcja historii, ponieważ wcześniej nie wiedziałam nic na temat aparatów fotograficznych czy kamer wykorzystywanych przez nazistowskich dokumentalistów.

Trzecia kamera jest komiksem poruszającym. Nie brakuje w nim elementów brutalnych i okrutnych, co świetnie oddaje wojenne realia. Początkowo można się nieco pogubić wśród bohaterów, których jest sporo. Każdy z nich ma własne pobudki i historie z przeszłości, które wraz z rozwojem akcji poznajemy. Rysunki są przejmujące i dopracowane, kolorystyka utrzymana w barwach szarości. Sam Berlin staje się niejako dodatkowym bohaterem opowieści – ruiny i zgliszcza miasta tworzą tło do przedstawianej historii, ale też oddają klimat tuż przed procesami norymberskimi.

Strona komiksu Trzecia kamera

Twórcami powieści graficznej Trzecia kamera są francuski reżyser, dziennikarz i scenarzysta komiksowy Cédric Apikian oraz kanadyjski rysownik Denis Rodier. Udało im się stworzyć niezwykle angażującą historię, która nie pozostawia nikogo obojętnym. Ponadto na koniec otrzymujemy posłowie autorstwa Nicolasa Férarda, które przybliża nam historyczny kontekst niemieckich oddziałów propagandowych. Znajdują się tu również archiwalne zdjęcia oraz najważniejsze zagadnienia, które pozwalają czytelnikom lepiej zrozumieć historię Trzeciej kamery.

Komiks Cédrica Apikiana oraz Denisa Rodiera zdecydowanie należy do tych, które mocno wżynają się w głowę i pozostają na długo w pamięci. Lektura może nie należeć do tych najprzyjemniejszych, ale scenariusz przepełniony jest gęstą i duszą atmosferą oraz intrygującą historią, co sprawia, iż naprawdę trudno się oderwać od Trzeciej kamery. Osobiście zaintrygowały mnie opowieści o niemieckich oddziałach propagandowych, a moja zainteresowanie podsyciło świetne posłowie. Podejrzewam, iż będę jeszcze grzebać w tym temacie, a samą Trzecią kamerę zdecydowanie polecam wszystkim.


Okładka komiksu Trzecia kamera

Scenarzysta: Cédric Apikian

Ilustrator:Denis Rodier

Wydawca: Egmont

Premiera: 3 czerwca 2026

Oprawa: twarda

Stron: 152

Cena katalogowa: 99,99 zł


Powyższa recenzja powstała w ramach współpracy z wydawnictwem Egmont. Dziękujemy!
Fot. główna: materiały promocyjne – kolaż (Egmont)

Idź do oryginalnego materiału