Marius Borg Hoiby stanął przed sądem. Syn księżnej Mette-Marit usłyszał 38 zarzutów, w tym m.in. za gwałty, przestępstwa narkotykowe oraz wykroczenia drogowe. Zgodnie z aktem oskarżenia, członek norweskiej rodziny królewskiej rzekomo filmował kobiety w intymnych momentach bez ich wiedzy i zgody. W mediach pojawiły się szczegóły rozprawy. "W sali sądowej nr 250 Sądu Okręgowego w Oslo zapadła napięta cisza" - czytamy na stronie Bild. W rozmowie z portalem na temat oskarżonego wypowiedział się psycholog dr Thomas Fuchs.
REKLAMA
Zobacz wideo Sablewska o księżnej Kate. Co za słowa
Trwa proces syna księżnej Mette-Marit. Psycholog zabrał głos. "Wydaje się prawdopodobne, iż cierpi na..."
Psycholog dr Thomas Fuchs zapoznał się z materiałami procesowymi i podzielił się swoimi przemyśleniami na temat zachowania syna księżnej Mette-Marit. "Wydaje się prawdopodobne, iż cierpi na obniżoną samoocenę. To może również tłumaczyć jego pozornie arogancką postawę" - przekazał Bildowi. Ekspert zwrócił również uwagę na możliwe trudności z kontrolą impulsów oraz kwestię ewentualnej diagnozy ADHD u syna księżnej. Jego zdaniem warto przyjrzeć się temu, czy zaburzenie to zostało prawidłowo zdiagnozowane i odpowiednio leczone. Według psychologa należy przeanalizować mechanizmy, które być może wpłynęły na zachowanie oskarżonego.
GALERIA NORWESKA RODZINA KRÓLEWSKAOtwórz galerię
Zaskakujące słowa na sali sądowej. "Chwytał mnie za szyję i krzyczał"
20 lutego na sali sądowej pojawiła się była partnerka oskarżonego, Nora Haukland. Kobieta twierdziła, iż Marius Borg Hoiby miał stosować wobec niej przemoc fizyczną i psychiczną. Haukland opisała ich pierwsze spotkanie. - Była to miłość od pierwszego wejrzenia. Ujął mnie też "dziecięcym" usposobieniem - komentowała. Marius rzekomo bywał agresywny i kontrolował jej telefon - Niszczył przedmioty, rzucał nimi, czasem we mnie. Zdarzało się, iż chwytał mnie za szyję i krzyczał. To jakby mieć przed sobą pitbulla. Nie wiesz, czy chce cię zabić. A w domu nie ma nikogo. Nikogo - zeznała. Według relacji dziennikarzy, którzy byli obecni na sali sądowej, Marius Borg Hoiby ani razu nie spojrzał na byłą partnerkę, gdy składała zeznania.



