Piąty krążek w karierze Ralpha Kaminskiego. Oczekiwania po poprzednich, bardzo określonych i artystycznie mocnych płytach, były… no właśnie, jakie? Single promujące i rzut oka na oprawę wizualną zdawały się szeptać, iż tym razem będzie inaczej. Bo „GÓRA” to album trudny, ale przez to bardzo potrzebny.