Tragiczny wypadek na stoku w Słowacji. Nie żyje 28-letni Polak

obcas.pl 2 godzin temu

Tragedia wstrząsnęła miłośnikami narciarstwa. 28-letni Polak poniósł śmierć po ciężkim wypadku na oblodzonej trasie w słowackim ośrodku Jasná. Mimo heroicznych wysiłków ratowników, mężczyzna zmarł w szpitalu, zostawiając rodzinę i przyjaciół w żałobie. Co doprowadziło do tej katastrofy?

ZOBACZ TAKŻE: Śmierć Emilii K. z Włodawy. Prokuratura podjęła decyzję po przesłuchaniu męża 37-latki

Szczegóły dramatycznego zdarzenia

Do wypadku doszło w środę w popularnym ośrodku narciarskim Jasná w Niżnych Tatrach. Jak informują słowackie służby ratunkowe HZS, młody Polak jechał po zamkniętej i oblodzonej trasie zjazdowej. Nagle stracił kontrolę i uderzył w zabezpieczenia. Świadkowie natychmiast wezwali pomoc. Ratownicy górscy dotarli na miejsce błyskawicznie. Znaleźli mężczyznę w stanie krytycznym i rozpoczęli reanimację. Na pomoc wezwano śmigłowiec, który przetransportował poszkodowanego do szpitala w Liptowskim Mikulaszu. Lekarze walczyli o jego życie przez wiele godzin, ale obrażenia okazały się zbyt poważne.

Ryzyko na stokach narciarskich

Incydent przypomina o niebezpieczeństwach czyhających w górach, zwłaszcza na trasach nieprzygotowanych do jazdy. Zamknięte stoki często są oblodzone i pozbawione zabezpieczeń, co zwiększa ryzyko wypadków. Słowackie władze apelują do narciarzy o przestrzeganie zasad bezpieczeństwa i unikanie zabronionych obszarów.

W mediach społecznościowych pojawiły się liczne kondolencje dla rodziny zmarłego. Eksperci podkreślają, iż podobne tragedie zdarzają się zbyt często, gdy turyści ignorują ostrzeżenia. Sezon narciarski w Tatrach przyciąga tysiące Polaków, ale wymaga ostrożności i odpowiedniego przygotowania. Pamiętajmy, iż góry nie wybaczają błędów, a bezpieczeństwo powinno być zawsze na pierwszym miejscu.

Tragiczna śmierć 11-latki w Jeleniej Górze. Rodzina i prezydent miasta mają prośbę

Źródło: Fakt.pl / Canva

Idź do oryginalnego materiału