Tragedia na maltańskim nabrzeżu wstrząsnęła opinią publiczną. 13-letnia Polka, spędzająca wakacje z rodziną, została porwana przez potężną falę podczas spaceru. Po intensywnych poszukiwaniach ciało dziewczynki odnaleziono w środę. Co dokładnie się wydarzyło i jak reagują władze?
Incydent w Cirkewwa na Malcie
Do nieszczęśliwego zdarzenia doszło w poniedziałek po południu w miejscowości Cirkewwa na Malcie. 13-latka spacerowała z ojcem i bratem wzdłuż nabrzeża, gdy nagle uderzyła wysoka fala. Dziewczynka została porwana przez wzburzone morze, a jej ojciec doznał obrażeń, ratując syna. Akcja poszukiwawcza rozpoczęła się natychmiast i trwała do środy. Zaangażowano maltańskie siły zbrojne, ratowników z Departamentu Ochrony Ludności Cywilnej, policję oraz nurków. Warunki pogodowe, porywisty wiatr i wzburzone morze, znacznie utrudniały operację. Nurkowie mogli dołączyć dopiero później. Poszukiwania prowadzono z powietrza, morza i lądu. Ciało znaleziono w środę około godziny 11:00, niedaleko miejsca incydentu.
Reakcja maltańskich władz
Maltańska policja zapewnia wsparcie rodzinie ofiary. Minister spraw wewnętrznych Malty potwierdził smutny finał poszukiwań.
Ratownicy pracowali dzień i noc, w nadziei na odnalezienie polskiej dziewczyny, która została porwana przez wzburzone morze. Poinformowano mnie, iż niestety nurkowie znaleźli dziewczynę martwą – powiedział Byron Camilleri, minister spraw wewnętrznych Malty.
Ten wypadek przypomina o niebezpieczeństwach związanych z kapryśną pogodą nad morzem. Rodzina 13-latki otrzymuje niezbędne wsparcie, a śledztwo w sprawie okoliczności tragedii trwa.
Źródło: TVN24 / Facebook





