Tragiczne życie i śmierć Amy Winehouse. Jej słowa do dziś wywołują ciarki

muzyka.interia.pl 1 godzina temu
Zdjęcie: Amy Winehouse podczas koncertu w Belgradzie 18 czerwca 2011 roku, stoi przy mikrofonie, za nią gitarzysta.


"Nie sądzę, bym miała stać się sławna. Nie poradziłabym sobie z tym. Najpewniej oszalałabym" - mówiła Amy Winehouse w dokumentalnym filmie "Amy", który miał premierę tuż przed czwartą rocznicą śmierci wokalistki. Te słowa wciąż brzmią przejmująco, gdy przypomnimy sobie okoliczności jej tragicznego odejścia w wieku 27 lat.
Idź do oryginalnego materiału