REKLAMA
Zobacz wideo
Najgłośniejsze zaginięcia w Polsce. Nie wszystkie zostały wyjaśnione, nie wszystkich sprawców ukarano
Roberto Cunha Lima nie żyje. Brazylijski influencer fitness miał 46 lat Do tragicznego zdarzenia doszło 25 marca. Z medialnych doniesień wynika, iż Roberto Cunha Lima został postrzelony przez mężczyznę na motocyklu, gdy wychodził z siłowni w Salvadorze w Brazylii - influencer regularnie pojawiał się w tym miejscu. Lokalna policja poinformowała, iż napastnik oddał kilka strzałów z bliskiej odległości. Po strzelaninie podejrzany uciekł. Według stacji telewizyjnej g1, Wydział Zabójstw Salvadoru wszczął śledztwo w tej sprawie. Na razie nie ma żadnych potwierdzonych informacji o możliwym motywie. Wstępne doniesienia sugerują, iż strzelanina mogła być powiązana z próbą napadu.Roberto Cunha Lima nie żyje. Obserwatorzy żegnają go w komentarzach. "Coś okropnego"Profil Limy na Instagramie obserwuje ponad siedem tysięcy osób. Śmierć influencera wstrząsnęła jego fanami. Pod ostatnim wpisem trenera zaroiło się od komentarzy. "Spoczywaj w pokoju, nikt i nic nie może cię już skrzywdzić", "Osiem strzałów... To nie była napaść. Naprawdę coś okropnego", "Spoczywaj w pokoju przyjacielu. Jakie to smutne", "Nie mogę w to uwierzyć, co za potworna wiadomość. Wyrazy współczucia dla jego rodziny", "Mniej więcej dwadzieścia lat temu spotkałem Roberto. Miał wtedy sklep z zawieszeniami samochodów - zawieszenia, pneumatyka, coś takiego. Był pionierem w naszym mieście. Niech spoczywa w pokoju" - czytamy.





