Tragedia rozegrała się w niedzielę na północnym wschodzie Francji. Cywilny samolot przewożący skoczków spadochronowych rozbił się w Tomblaine niedaleko Nancy, a wszyscy obecni na pokładzie stracili życie.
Szczegóły katastrofy w Tomblaine
Maszyna wystartowała z lotniska Nancy-Essey i rozbiła się krótko po oderwaniu od pasa. Na pokładzie znajdowały się 11 osób: pilot, pięciu instruktorów oraz pięciu kursantów przygotowujących się do pierwszego skoku. Samolot był zarejestrowany w Niemczech i należał do szkoły spadochronowej. Wszystkie osoby na pokładzie zginęły na miejscu. Do tragedii doszło w departamencie Meurthe-et-Moselle. Na miejsce natychmiast udał się minister spraw wewnętrznych Francji Laurent Nunez. Służby ratunkowe i policja zabezpieczyły teren, apelując do mieszkańców o zachowanie ostrożności i niepodchodzenie do wraku.
Aéroport Nancy Essey.
Crash post décollage d'un avion (Pilatus 🇩🇪). Il n'aurait donc pas eu le temps de prendre de l'altitude.
Bilan onze morts : le pilote, 5 instructeurs et 5 élèves (= 5 packs tandem ?).https://t.co/qdUPtiGRgJ
pic.twitter.com/7CrmxUjGTM
Możliwa przyczyna katastrofy
Prefekt Meurthe-et-Moselle Yves Séguy poinformował, iż przyczyną najprawdopodobniej była awaria techniczna.
Nie zarejestrowano trajektorii związanej z awaryjnym lądowaniem, natomiast samolot robił się w pobliżu budynków mieszkalnych. Mamy szczęście, iż obyło się bez kolejnych ofiar.
Jeszcze w niedzielę zaplanowano konferencję prasową z udziałem przedstawicieli policji i prokuratury. Krewni ofiar mają otrzymać wsparcie psychologiczne. Władze podkreślają, iż samolot nie wykonał manewru awaryjnego lądowania, co wskazuje na nagłą i gwałtowną awarię. Akcja służb trwa, a śledczy badają okoliczności zdarzenia.
Źródło: X








