Tragedia w gospodarstwie pod Ostrołęką. 66-latka zginęła pod kołami ładowarki teleskopowej

obcas.pl 3 godzin temu

Tragiczny wypadek z ładowarką teleskopową w powiecie ostrołęckim na Mazowszu. W czwartek, 29 października, 30-latek cofał maszyną na terenie swojej posesji i potrącił 66-letnią kobietę. Zginęła na miejscu. Policja wyjaśnia, jak doszło do tragedii.

Wypadek z ładowarką teleskopową podczas prac gospodarskich

Do tragedii doszło w trakcie zwykłych prac w gospodarstwie. Za sterami ładowarki teleskopowej siedział 30-letni mieszkaniec powiatu ostrołęckiego. Wykonywał manewr cofania. Kobieta stała za maszyną.

Szczegóły przekazała Komenda Miejska Policji w Ostrołęce.

Ze wstępnych ustaleń wynika, iż 30-letni mieszkaniec powiatu ostrołęckiego, wykonując manewr cofania ładowarką teleskopową na terenie swojej posesji, potrącił 66-letnią kobietę. W wyniku odniesionych obrażeń kobieta poniosła śmierć na miejscu zdarzenia. Kierujący ładowarką był trzeźwy

– przekazała policja.

Jak ustalił lokalny portal Moja Ostrołęka, który rozmawiał z osobami znającymi rodzinę, potrącona kobieta była matką 30-latka. Zginęła na posesji syna.

Policja i prokurator wyjaśniają okoliczności tragedii

Na miejscu pracowali funkcjonariusze z Komendy Miejskiej Policji w Ostrołęce oraz z Posterunku Policji w Czerwinie. Badanie alkomatem nie pozostawiło wątpliwości. Operator maszyny był trzeźwy.

Wszystkie czynności na posesji prowadzono pod nadzorem prokuratora. Śledczy zabezpieczyli ślady i rozpoczęli postępowanie, które ma odtworzyć dokładny przebieg manewru. najważniejsze pytanie brzmi, w jaki sposób kobieta znalazła się w zasięgu cofającej maszyny.

Jak informuje portal Goniec, ze wstępnych informacji wynika, iż 66-latka mogła znajdować się w tak zwanym martwym polu widzenia operatora. To strefa, której kierujący nie widzi z kabiny. Policjanci i biegli sprawdzą też stan techniczny pojazdu. Ocenią również, czy 30-latek miał realną szansę dostrzec kobietę przed uderzeniem.

Po wypadku z ładowarką teleskopową policja apeluje do rolników

Ostrołęccy policjanci wykorzystali tę tragedię, by przypomnieć o zagrożeniach przy pracy z ciężkim sprzętem. Największe ryzyko pojawia się właśnie przy cofaniu. Spora część otoczenia maszyny pozostaje wtedy poza zasięgiem wzroku operatora.

Maszyny takie jak ładowarki teleskopowe, ciągniki, cyklopy czy belarki mają duże gabaryty i ograniczone pole widzenia. Osoby znajdujące się w ich pobliżu mogą być niewidoczne dla operatora, zwłaszcza podczas wykonywania manewru cofania

– wskazuje nadkom. Tomasz Żerański z KMP Ostrołęka.

Funkcjonariusze radzą, by przed każdym uruchomieniem maszyny dokładnie sprawdzić, czy nikogo nie ma w jej otoczeniu. Osoby pomagające przy pracach powinny trzymać się z dala od pracującego sprzętu. Podchodzić do niego wolno dopiero wtedy, gdy napęd jest wyłączony, a pojazd zabezpieczony.

Po skończonej pracy trzeba wyłączyć silnik, wyjąć kluczyk ze stacyjki i zabezpieczyć maszynę przed przypadkowym uruchomieniem lub stoczeniem. Policja zwraca też uwagę na dzieci, które nie powinny bawić się w miejscach, gdzie jeżdżą maszyny rolnicze. Obsługiwanie sprzętu po alkoholu jest bezwzględnie zabronione.

Przypomnijmy, iż w przypadku spod Ostrołęki badanie alkomatem nie wykazało u kierującego alkoholu. Był trzeźwy. Postępowanie trwa.

Źródło zdjęć: Canva

Idź do oryginalnego materiału