lekiem na konkury − tylko święty Idzi*
Nie namawiaj na miłość w tonacji durowej
na lśniącej politurze, chłodnej i bez rysy.
Chcesz przećwiczyć ten akord, który dudni w głowie
głos podnosisz i rękę, we mnie cisza krzyczy
a nocą pachnie piżmem. Nie dręcz klawiatury
moich nut nie przyśpieszysz, więc graj piano, piano
w tej tonacji molowej, nie podrap mi skóry.
Jej ciepło, biel i gładkość − całe moje wiano.
Nie namawiaj na miłość w tonacji durowej
nie dla mnie te przelotne romanse biurowe.
Więc, nie -
nie namawiaj na miłość w tonacji durowej.
Zgubiona w dźwięków ciżbie, rezonuję tonem
fałszywego odprysku, półnutą zdziwienia.
Na kimś innym ćwicz solfeż. Zamilcz kamertonie
wyznaczniku nieczuły, kiedy nuty zmieniasz
choć krąg kwintowy zgodny, klawiatura milczy.
Harmonii nie osiągniesz idąc ze mną w parze
zły instrument wybrałeś − apetyt mam wilczy.
I nie nakarmisz pustą chucią moich marzeń
Nie namawiaj na miłość w tonacji durowej
nie dla mnie te przelotne romanse biurowe.
Więc - nie
nie namawiaj na miłość w tonacji durowej.
• Święty Idzi – patron grzeszników
LuBe
szesnaście sześć
dwadzieścia dwadzieścia sześć
Statystyki: autor: Lucile — 19 cze 2026, 11:47


![Artyści i składki – czas na fakty [stanowisko NCK w sprawie projektu ustawy o zabezpieczeniu socjalnym artystów zawodowych]](http://prestoportal.pl/sites/default/files/styles/facebook/public/2026-06/20251122_121752_img_3277.jpg?h=08b866d1&itok=uppzg2p-)

