TOP: Na te filmy najbardziej czekamy w 2026 roku

filmweb.pl 4 miesięcy temu
Zdjęcie: plakat


Prezenty zapakowane. Dania przygotowane. Lista filmów do obejrzenia ustalona. Tak, to ten czas w roku, kiedy króluje optymizm, dzielenie się wspólną euforią i pełne nadziei spoglądanie w przyszłość. Na Filmwebie tradycją Świąt Bożego Narodzenia jest lista najbardziej wyczekiwanych w redakcji premier filmowych, które w dystrybucji kinowej lub streamingowej pojawią się w Polsce w ciągu następnych 12 miesięcy. W każdym razie taką mamy nadzieję. Sprawdźcie, jakich filmów nie możemy się już doczekać. W komentarzach podzielcie się swoimi listami z najbardziej oczekiwanymi tytułami.

Oczekiwane filmy 2026. Na co mogli głosować członkowie redakcji Filmwebu



Lista najbardziej oczekiwanych filmów powstała na bazie indywidualnych list przygotowanych przez członków redakcji. Każda z osób głosujących została poproszona o przygotowanie osobistej listy 20 filmów, na które czeka najbardziej w nadchodzącym roku. Na podstawie pozycji na liście filmom przyznane zostały punkty. Ich suma zdecydowała o ostatecznym kształcie redakcyjnego zestawienia.

Członkowie redakcji mogli głosować na:

– filmy znajdujące się w planach dystrybucyjnych na rok 2026 dystrybutorów oraz platform streamingowych, co oznacza, iż można było głosować na filmy mające swoją światową premierę w 2025 roku, jeżeli oficjalnie do polskiej dystrybucji trafią w 2026 roku;

– filmy, które na świecie będą miały premierę w 2026 roku, choćby jeżeli ich premiera w Polsce nie jest znana;

– filmy, które nie mają jeszcze wyznaczonych dat premier, ale bardzo liczymy, iż będziemy je mogli obejrzeć w 2026 roku.

Głosujący członkowie redakcji liczą na obejrzenie całkiem sporej liczby filmów. W sumie przynajmniej raz wytypowanych zostało aż 60 tytułów. Jednak tylko 26 z nich zdobyło wymaganą liczbę głosów i znalazło się w głównym zestawieniu.

Zanim jednak przedstawimy Wam tę listę, mamy kilka honorowych wyróżnień. To filmy, na które zagłosowały co najmniej dwie osoby, ale liczba zdobytych punktów okazała się niewystarczająca, by zapewnić im miejsce na głównej liście.

"Bez wyjścia", reż. Chan-wook Park
"Lalka", reż. Maciej Kawalski
"The Entertainment System Is Down", reż. Ruben Östlund
"Pillion", reż. Harry Lighton
"The Chronicles of Narnia: The Magician's Nephew", reż. Greta Gerwig

Najbardziej oczekiwane filmy w 2026 roku przez redakcję portalu Filmweb (miejsca od 26. do 11.)



26. "The Social Reckoning"
25. "Possible Love"
24. "Flowervale Street"
23. "Krzyk 7"
22. "Artificial"
21. "Kopnęłabym cię, gdybym mogła"
20. "I Want Your Sex"
19. "Projekt Hail Mary"
18. "28 lat później. Świątynia kości"
17. "Wild Horse Nine"
16. "Nie ma duchów w mieszkaniu na Dobrej"
15. "Digger"
14. "Tajny agent"
13. "Wichrowe wzgórza"
12. "Werwulf"
11. "1949"

TOP 10 OCZEKIWANYCH FILMÓW ROKU WEDŁUG REDAKCJI FILMWEBU



10

Mother Mary

2026

Melodramat

Muzyczny

David Lowery

USA

Wielka Brytania

Melodramat

Muzyczny

Anne Hathaway

Michaela Coel

Są takie filmy, które rodzą się w bólach. Tak jest z "Mother Mary", do którego zdjęcia zaczęły się jeszcze w 2023 roku. Mamy jednak nadzieję, iż problemy z przygotowaniem ostatecznej wersji są już za reżyserem i David Lowery ma dla nas kolejne niezwykłe, oszałamiające doświadczenie filmowe. A iż jest on do tego zdolny, wie każdy, kto obejrzał "Zielonego rycerza. Green Knight". Pierwsze zapowiedzi filmu wyglądają niezwykle intrygująco. Oczekujemy więc filmu wykraczającego poza zwyczajną ofertę kinową, rzecz hipnotyczną, niejednoznaczną, która wciąga swoją tajemniczą narracją. Anne Hathaway i Michaela Coel w głównych rolach to kolejne powody, dla których nie możemy się "Mother Mary" doczekać.



9

Panna młoda!

The Bride!
2026

Horror

Maggie Gyllenhaal

USA

Horror

Jessie Buckley

Christian Bale

Podobno każda potwora znajdzie swojego amatora. Zdarzają się oczywiście ekstremalne przypadki (do których z całą pewnością można zaliczyć potwora Frankensteina), ale hej! Od czego są zdeprawowani naukowcy z kompleksem Boga? Maggie Gyllenhaal, reżyserka dobrze przyjętej "Córki", tym razem bierze na warsztat "Narzeczoną Frankensteina". Zwiastuny zapowiadają, iż w jej rękach klasyk Jamesa Whale'a z 1935 roku zmieni się w szaloną mieszankę kryminału, musicalu i horroru sci-fi. W roli tytułowej konkubiny – Jessie Buckley, a jej absztyfikanta gra Christian Bale. Jesteśmy pewni, iż razem stworzą duet na miarę Bonnie i Clyde’a.



8

Drama

The Drama
2026

Komedia rom.

Kristoffer Borgli

USA

Komedia rom.

Zendaya

Robert Pattinson

Z Kristofferem Borglim śniliśmy już o Nicolasie Cage'u i chorowaliśmy na siebie. W trzecim filmie pochodzącego z Norwegii reżysera będziemy podglądać przygotowania do ślubu pewnej pary (Zendaya i Robert Pattinson). Nuda? No to słuchajcie: krótko przed ceremonią na jaw wyjdą fakty, które stawiają wspólną przyszłość zakochanych pod znakiem zapytania. Nie wiemy, o co chodzi, ale chętnie dowiemy się, o co ta cała drama.



7

Dzień objawienia

Disclosure Day
2026

Sci-Fi

Steven Spielberg

USA

Sci-Fi

Emily Blunt

Eve Hewson

Steven Spielberg kręci nowy film, więc reakcja wszystkich kinomanów powinna być oczywista: czekamy. Tym bardziej iż twórca "Bliskich spotkań trzeciego stopnia" wraca tu do tematów, których dawno nie poruszał w swoich dziełach, w ostatnich latach skupiając się na czytankach z amerykańskiej konstytucji ("Lincoln", "Czwarta władza") oraz nostalgicznych wspominkach ("Ready Player One", "Fabelmanowie"). "Dzień objawienia" to tymczasem kino science-fiction, opowieść o kontakcie ludzkości z cywilizacją obcych. Pierwszy zwiastun nie zdradza wiele z fabuły, ale już widać, iż będzie miejscami upiornie. Obsada też intryguje: jest tu i Josh O'Connor, i Emily Blunt, i Colin Firth, i Colman Domingo. To, iż Spielberg jest mistrzem, nie będzie dla nikogo objawieniem (he he), ale dobrze sobie o tym raz na jakiś czas przypominać. Dlatego czekamy na "Dzień objawienia".



6

The Adventures of Cliff Booth

2027

David Fincher

Brad Pitt

Elizabeth Debicki

Najlepszym uzasadnieniem, dlaczego czekamy na "The Adventures of Cliff Booth", są nazwiska twórców filmu. W roli głównej Brad Pitt. Scenariusz pióra Quentina Tarantino. Za kamerą David Fincher. Pierwotnie kontynuacja "Pewnego razu... w Hollywood" miała być ostatnim filmem w karierze autora "Pulp Fiction". Ostatecznie jednak reżyser stracił zainteresowanie projektem i schował go do szuflady. Brad Pitt, któremu rola Cliffa Bootha przyniosła w 2020 roku Oscara, nie dał jednak za wygraną. Przekonał Tarantino, by odsprzedał Netfliksowi scenariusz za astronomiczną kwotę 20 milionów dolarów. Następnie zaproponował przeniesienie tekstu na ekran swojemu dobremu przyjacielowi Fincherowi, z którym nakręcił wcześniej takie klasyki jak "Siedem", "Podziemny krąg" i "Ciekawy przypadek Benjamina Buttona". Akcja "The Adventures of Cliff Booth" ma się rozgrywać w latach 70. Tytułowy bohater porzuca zawód kaskadera i zostaje tak zwanym fixerem pomagającym hollywoodzkim wytwórniom w rozwiązywaniu po cichu problemów, o których nie może dowiedzieć się opinia publiczna. jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem, film trafi na ekrany latem przyszłego roku.


5

Wielki Marty

Marty Supreme
2025
2h 35m

Thriller

Josh Safdie

USA

Thriller

Timothée Chalamet

Gwyneth Paltrow

Trudno było nie zastanawiać się, co zrobią bracia Safdie po artystycznym rozstaniu. Tym bardziej iż obaj postanowili spróbować swoich sił w konwencji sportowego dramatu z wielką gwiazdą w roli głównej. Benny postawił na Dwayne'a Johnsona w "Smashing Machine", a Josh – na Timothée'ego Chalameta w "Wielkim Martym". Co ciekawe, to w tym drugim filmie czuć bardziej ducha filmów, które bracia nakręcili razem. Opowieść o pingpongiście Martym Mauserze, który desperacko próbuje odnieść sukces, przypomina poniekąd "Good Time" czy "Nieoszlifowane diamenty" – głównie dlatego, iż to kolejny spektakl wielkiej improwizacji bohatera, który, wyciągając się z jednych tarapatów, wpada tylko w kolejne, gorsze. Żeby było jeszcze ciekawiej, wszystko skąpano w sosie bardzo ejtisowej ścieżki dźwiękowej – zupełnie wbrew temu, iż akcja toczy się w latach 50. Chalamet daje tu jedną z lepszych ról w swojej karierze, a Safdie udowadnia, iż również solo jest reżyserem, na którego filmy warto czekać.



4

Hamnet

2025
2h 5m

Dramat

Biograficzny

Chloé Zhao

Wielka Brytania

Dramat

Biograficzny

Jessie Buckley

Paul Mescal

Chloé Zhao ma już na koncie niezależną perełkę ("Jeździec"), oscarowy film ("Nomadland") oraz widowisko Marvela ("Eternals"). W "Hamnecie" próbuje czegoś nowego. Ekranizacja książki Maggie O'Farrell to opowieść o Williamie Szekspirze (Paul Mescal) i jego żonie Agnes (Jessie Buckley). Reżyserka snuje historię miłości, rodzicielstwa i żałoby, mimochodem przybliżając też genezę największego dzieła wielkiego dramatopisarza, pokazując, jak życie i sztuka żywią się sobą nawzajem. "Hamnet" to poruszający film z dwiema imponującymi rolami (zwłaszcza Buckley jest tu wspaniała) oraz malowniczymi zdjęciami Łukasza Żala. Zapowiada się sporo nominacji do Oscara.





3

Diuna: Część Trzecia

Dune: Part Three
2026

Sci-Fi

Denis Villeneuve

USA

Sci-Fi

Zendaya

Timothée Chalamet

Dwie poprzednie części "Diuny" praktycznie z miejsca trafiły do panteonu kina science fiction. Nic więc dziwnego, iż tyle osób z czeka z niecierpliwością na film numer trzy, którym reżyser i współscenarzysta Denis Villeneuve domknie epicką historię Paula Atrydy. Podstawą scenariusza jest wydana w 1969 roku powieść Franka Herberta "Mesjasz Diuny". Jej akcja rozgrywa się 12 lat po tym, jak bohater obalił Padyszacha Imperatora i zasiadł na galaktycznym tronie. Osobom, które nie znają literackiego pierwowzoru, możemy jedynie zdradzić, iż będzie to wyjątkowo mroczny finał. W obsadzie prócz Timothéego Chalameta, Zendayi i Florence Pugh znaleźli się także Jason Momoa, Josh Brolin, Anya Taylor-Joy oraz Robert Pattinson. Premiera 18 grudnia 2026.


2

Wartość sentymentalna

Affeksjonsverdi
2025
2h 15m

Komedia

Dramat

Joachim Trier

Dania

Francja

Niemcy

Norwegia

Szwecja

Komedia

Dramat

Renate Reinsve

Stellan Skarsgård

Joachim Trier przyjeżdżał na tegoroczny festiwal filmowy w Cannes z ciążącą mu presją widzowskich oczekiwań. Choć na Lazurowym Wybrzeżu pokazywał w przeszłości najpierw "Głośniej od bomb", a potem "Oslo 31, sierpnia", dopiero "Najgorszy człowiek na świecie" wprowadził go do grona topowych autorów europejskiego kina. Trafiający do kin w 2021 roku portret współczesnych 30-latków zdobył niespodziewaną jak na norweski arthouse światową popularność. Wszystko to sprawiało, iż przed premierą "Wartości sentymentalnej" wrażenie było jedno: Trier przyjeżdża do Cannes pokazać swoje opus magnum. I choćby jeżeli jego najnowsza saga rodzinna rozpisana na cztery wybitne kreacje nie wyjechała z Francji ze Złotą Palmą, zaprezentowała nam trochę innego, dojrzalszego twórcę – wciąż konsekwentnego formalnie, ale mniej niż zwykle nastawionego na ostentacyjny efekt. Zamiast biegu przez zatrzymane w czasie Oslo zobaczycie tu prędzej skromną inscenizację emocjonalnych rozmów; zamiast scen narkotycznej abstrakcji – po bożemu opowiadane retrospekcje. Skromne środki działają w służbie wagi samej historii, jej rozdzierającej serce prawdy o pokoleniowych różnicach i impasach, ale i kojącej wierze w ludzką motywację, by po syzyfowsku te różnice zasypywać. Przy cichych eksplozjach perfekcyjnego scenariusza, 50-letni Trier zdecydował się wyciszyć i własną reżyserię, ustąpić miejsca rzeczom ważniejszym: aktorskiemu słowu i gestowi. Wybitny film czy może spektakl jednego z największych skandynawskich dramatopisarzy? Mówiąc zupełnie poważnie: i jedno, i drugie.



1

Odyseja

The Odyssey
2026

Dramat historyczny

Christopher Nolan

USA

Wielka Brytania

Dramat historyczny

Matt Damon

Anne Hathaway

Po prostu nie mogło być inaczej. Nadchodząca premiera "Odysei" Christophera Nolana jest jednym z najważniejszych przyszłorocznych wydarzeń nie tylko kina, ale kultury i sztuki w jej najszerszych znaczeniach. Projekt zdążył napęcznieć do tego stopnia, iż jego realizacja zaczęła rymować się z sensami arcydzielnego eposu Homera. Reżyser "Oppenheimera" ściągnął w końcu na plan zastępy bogów aktorstwa, targając nimi niczym Odyseusza po całym świecie, z dala od domów. Zdjęcia realizował przez siedem kolejnych miesięcy w Maroko i Islandii, Szkocji oraz Saharze Zachodniej. Wszystko po to, by – miejmy nadzieję – po latach przywrócić starożytne marmury na kinowe ekrany w należnej im skali i epickiej widowiskowości. Czy sto godzin materiału nakręconego na ponad 600 kilometrach taśmy filmowej wystarczy, by to osiągnąć? Cisnące się już teraz na język "wow!" będziemy mogli odpowiedzialnie wyrzucić z siebie dopiero 17 lipca 2026 roku.





Idź do oryginalnego materiału