Top 10 najlepszych seriali lipca. "Ród smoka", "Obsesja", "Silos", "Gwiezdne miasteczko" i inne hity

serialowa.pl 1 godzina temu

Które seriale z lipca warto nadrobić? Podsumowujemy kolejny miesiąc 2026 roku. Oto najlepsze tytuły, w tym „Silos”, „Obsesja”, „The Vampire Lestat” i „Ród smoka”.

10. Na niebieskich światłach (nowość na liście)

„Na niebieskich światłach” (Fot. BBC)

„Na niebieskich światłach” to serial wciąż za mało u nas znany, podczas gdy w Wielkiej Brytanii ma wierną publikę i nagrody na koncie. Na lipiec w polskiej emisji przypadła większa część sezonu 3., dzięki czemu wreszcie jesteśmy na bieżąco – może tym bardziej warto wykorzystać okazję i nadrobić mocne policyjne historie z nękanego konfliktami Belfastu. Zwłaszcza iż najnowszy sezon podbił stawki i umundurowana ekipa nie tylko próbowała postawić tamę przestępczej przemocy, ale też poszczególni bohaterowi sami zostali wzięci na cel. Do tego dodać należy dobrze rozgrywane w tle zawodowych perypetii prywatne problemy, romanse i utraty, które sprawiają, iż naprawdę łatwo zżyć się z ekranowymi policjantami. [KC]

9. Batman: Mroczny mściciel (powrót na listę)

„Batman: Mroczny mściciel” (Fot. Prime Video)

Animowany serial Bruce’a Timma, twórcy pamiętnych kreskówek z lat 90., 2. sezonem potwierdza, iż nie warto go przeoczyć. Wprawdzie „Batman: Mroczny mściciel” to raczej coś dla wielbicieli starych komiksów i klasycznych filmów noir niż dla fanów superbohaterskich potyczek z licznych nowszych filmów DC, ale jeżeli ktoś szuka mocnych historii retro z plejadą mniej i bardziej znanych wrogów Batmana (Hamish Linklater), w nowym sezonie ponownie znajdzie wiele dobrej rozrywki, choć często naprawdę brutalnej i ponurej w wymowie. Na dodatek w ten nihilistyczny pejzaż Gotham wreszcie wkracza Joker (Matthew Needham), w wersji zaskakująco stonowanej, a przez to jeszcze straszniejszej. [KC]

8. Stuart nie ratuje wszechświata (nowość na liście)

„Stuart nie ratuje wszechświata” (Fot. HBO Max)

„Teoria wielkiego podrywu” dorobiła się trzeciego już spin-offu – i ten okazał się najlepszy i najambitniejszy ze wszystkich. „Stuart nie ratuje wszechświata” to nie klasyczny sitcom, a komediowa jazda bez trzymanki po obłędnym multiwersum. Po tym jak tytułowy właściciel sklepu z komiksami (Kevin Sussman) zepsuł urządzenie zbudowane przez Sheldona (Jim Parsons) i spółkę, przypadło mu zadanie uratowania sytuacji, a iż bohaterem jest niekonwencjonalnym, trochę to potrwa. Nowy serial to z jednej strony zabawa sci-fi w stylu „Doktora Who”, gdzie każdy odcinek oznacza nową przygodę, a z drugiej – szansa dla postaci z drugiego planu, żeby zabłysnąć. I Stuart, Denise (Lauren Lapkus), geolog Bert (Brian Posehn) i pamiętny Kripke (John Ross Bowie) robią to od pierwszych minut, budując kolejną sympatyczną grupkę przyjaciół pośród apokalipsy, w świecie rządzonym przez AI, w psychiatryku jak z „Lotu nad kukułczym gniazdem” i kolejnych dziwnych i dziwniejszych miejscach. [MW]

7. X-Men ’97 (powrót na listę)

„X-Men ’97” (Fot. Marvel/Disney+)

W lipcu widzieliśmy siedem z dziewięciu odcinków 2. sezonu „X-Men ’97” i wydarzyło się w nich sporo – może aż za wiele, bo nietrudno tej animacji zarzucić, iż pędzi z fabułą. Nie zmienia to faktu, iż zarówno przygody członków ekipy rozsianych po różnych czasach, jak i perypetie po powrocie do siedziby dają sporo frajdy, pewnie nie tylko tym, którzy wychowali się na dawniejszej kreskówce z tego uniwersum. Poza rozrywką i bardzo skomplikowanymi relacjami między poszczególnymi bohaterami i całymi frakcjami mutantów nie zabrakło miejsca na wielkie wzruszenia, a odcinek 4., czyli los Magneto (Matthew Waterson) i reakcja Xaviera (Ross Marquand) działa niemal tak mocno jak wybitny odcinek o Genoshy z poprzedniego sezonu. [KC]

6. Sugar (utrzymana pozycja)

„Sugar” (Fot. Apple TV)

W lipcu „Sugar” rozkręcił i niemal domknął 2. sezon, znów dowodząc, iż jest jedną z najoryginalniejszych emitowanych teraz produkcji. John (Colin Farrell) kontynuował śledztwo znacznie już wykraczające poza sprawę zaginięcia. Zobaczyliśmy głębię korupcji i desperacji w ekranowym Los Angeles, a równolegle do kwestii nadużywania władzy przez Vegę (Tony Dalton) i wykorzystywania najsłabszych oglądaliśmy także bardzo ciekawą ewolucję tytułowego bohatera. Przekroczył on kolejne granice i stał się bardziej ludzki, z całym dobrodziejstwem inwentarza, od uroków romansu po zadawanie cierpienia innym istotom. Naprawdę warto dać „Sugarowi” szansę, choćby jeżeli kogoś teoretycznie nie przekonuje tak ryzykowne połączenie gatunków. [KC]

5. Ród smoka (spadek z 4. miejsca)

„Ród smoka” (Fot. HBO)

Co prawda po mocnym starcie 3. sezonu „Ród smoka” wyraźnie zwolnił tempo w kolejnych odcinkach, ale to nie znaczy, iż poziom hitu HBO spadł. Choć wydaje się, iż Czarni zyskali znaczącą przewagę, twórcy zadbali, żeby ogień w konflikcie z Zielonymi nie wygasł, choćby jeżeli na ekranie brakuje widowiskowych starć. Zamiast nich emocje w lipcowych odcinkach zapewniły problemy Rhaenyry (Emma D’Arcy), które bynajmniej nie skończyły się po zajęciu Żelaznego tronu. Intrygi knute przez nowego adwersarza w osobie Ormunda Hightowera (James Norton) dały się już królowej mocno we znaki, a my czekając na bardziej bezpośrednie starcie tej dwójki, dostaliśmy jeszcze tonę innych atrakcji. W tym długo wyczekiwany koniec jednego z najbardziej znienawidzonych, ale i najważniejszych bohaterów serialu. [MP]

4. Gwiezdne miasteczko (spadek z 3. miejsca)

„Gwiezdne miasteczko” (Fot. Apple TV)

Po wybuchowym cliffhangerze, z jakim zostawiło nas „Gwiezdne miasteczko” przed miesiącem, w dwóch ostatnich odcinkach 1. sezonu zobaczyliśmy konsekwencje dramatycznych wydarzeń na Wenerze. O ile jednak część z nich przebiegała stosunkowo spokojnie, o tyle w samym finale akcja znów nabrała tempa. Zarówno poruszająca podróż Walji (Adam Nagaitis) na Wenus z biletem w jedną stronę, jak i nie mniej ekscytujące lądowanie reszty załogi na Ziemi trzymały w napięciu niemal do ostatnich sekund, potwierdzając, iż spin-off „For All Mankind” może generować emocje na poziomie porównywalnym, a choćby większym niż oryginał. Teraz mamy tylko nadzieję, iż nerwów zaoszczędzi nam Apple, czym prędzej przedłużając ten kapitalny serial na kolejny sezon. [MP]

3. Silos (powrót na listę)

„Silos” (Fot. Apple TV)

„Silos” zaczął 3. sezon tak, jak pozbawiona pamięci Juliette (Rebecca Ferguson) – z milionem pytań i bardzo nielicznymi odpowiedziami. Nauczeni doświadczeniem z poprzednich serii wiedzieliśmy jednak, iż warto zachować cierpliwość i rzeczywiście, z czasem historia zaczęła nabierać kształtów, a im były one wyraźniejsze, tym bardziej nam się podobały. I to niezależnie od okoliczności, bo i akcja osadzona w postapokaliptycznej teraźniejszości, i ta z odległej przeszłości wciągały tak samo. Ba, zarówno częściowa zmiana scenerii oraz wprowadzenie postaci Daniela (Ashley Zukerman) i Helen (Jessica Henwick), jak również powrót Juliette do „swojego” silosu wyszły serialowi na dobre. Teraz pozostaje już tylko patrzeć, dokąd to wszystko zmierza. [MP]

2. The Vampire Lestat (awans z 8. miejsca)

„The Vampire Lestat” (Fot. AMC)

W drugiej połowie 3. sezonu „Wywiad z wampirem„, a adekwatnie „The Vampire Lestat”, nie zszedł z chaotycznej ścieżki, klarując jednak kierunek, w jakim zmierzała cała ta historia. A choć w ostatnich odcinkach było nieco mniej rock’n’rolla niż wcześniej, emocje towarzyszyły nam jeszcze większe. Od wybuchowego przepracowania żałoby po Claudii (Delainey Hayes), przez melancholijne pogodzenie z Louisem (Jacob Anderson), aż po metafizyczną konfrontację z własnymi porażkami, Lestat (Sam Reid) odnalazł spokój i nie przeszkodziła w tym choćby chwilowa utrata głowy. Co prawda wiemy, iż ten spokojny stan nie potrwa długo, ale i tak się nim cieszymy. A na przyszłość możemy sobie tylko życzyć, aby „Królowa potępionych” wypadła tak dobrze, jak krótka, acz intensywna kariera sceniczna Lestata. [MP]

1. Obsesja (nowość na liście)

„Obsesja” (Fot. Hulu)

Pamiętając „New Girl”, trudno uwierzyć, iż ta sama twórczyni odpowiada za kryminalną „Obsesję” (oryginalne „Furious” lepiej oddaje ideę serialu), ale pomaga przypomnienie, iż Elizabeth Meriwether to także „Zepsuta krew” i „Kwestia seksu i śmierci”. Tym razem mamy do czynienia z pościgiem poturbowanej przez życie byłej policjantki, teraz agentki FBI, Alice (Emmy Rossum), za uśmiercającą bogatych mężczyzn, straumatyzowaną i żądną zemsty Catherine (Lola Petticrew). Ta wersja filmu „Czarna wdowa” (1987) pod pewnymi względami przypomina „Obsesję Evę”, a jednak potrafi zachować oryginalność.

Scenariusz i świetne aktorki błyskawicznie budują skomplikowane postaci kobiece, o złożonych motywacjach i wątpliwej moralności, a równocześnie serial od razu wysuwa poważne oskarżenia wobec społeczeństwa – zwłaszcza uprzywilejowanych mężczyzn – które doprowadziło bohaterki do takiego punktu. Drugi plan, zarówno przeciwników, jak i sprzymierzeńców obu kobiet, też wypada perfekcyjnie. „Obsesja” to od początku wciągająca opowieść o hierarchiach, zemście i próbach odzyskania kontroli nad własnym życiem, tymczasem według naszego recenzenta lipcowe trzy odcinki to zaledwie wstęp, a potem będzie jeszcze ciekawiej. Skoro ten wstęp wystarczył, by zdominować miesiąc, to aż strach pomyśleć, co dalej. [KC]

Idź do oryginalnego materiału