Tobias Lindholm dla „Polityki”: Interesują mnie ekstrema. To w nich kryje się prawda | Wszyscy jesteśmy hipokrytami

polityka.pl 7 godzin temu
Zdjęcie: Per Arnesen


Teraz, gdy każdy jest manipulowany przez swój własny algorytm, wspólne zrozumienie zanikło. Nie istniejemy już w tym samym świecie – mówi Tobias Lindholm, duński filmowiec, autor m.in. serialu „Dochodzenie”. JANUSZ WRÓBLEWSKI: – Jak pan siebie postrzega: bardziej jako reżysera czy scenarzystę?
TOBIAS LINDHOLM: – Nie potrafię wyznaczyć ostrej granicy. Najprościej mówiąc, należę do plemienia opowiadaczy historii. Coraz częściej myślę o sobie jako o twórcy, który po prostu pisze i reżyseruje własne filmy i seriale.

Zdarza się, iż jedna osoba pisze i reżyseruje, częściej te role są rozdzielone. Dobry reżyser powinien wspierać scenarzystę czy raczej podważać jego pomysły?
Świetne pytanie. Zawsze powtarzam młodym twórcom: bez względu na to, kim chcesz zostać w branży, naucz się pisać scenariusze. Dla reżysera to najbardziej użyteczna umiejętność. Wtedy najlepiej rozumie się intencje i niuanse. Zdziwiłbyś się jednak, jak wielu reżyserów nie potrafi prawidłowo czytać ani odpowiednio konstruować dramaturgii. Oczywiście są to dwie różne kompetencje. Kiedy piszę dla kogoś innego, np. dla Thomasa Vinterberga, moim celem jest stworzenie najlepszego możliwego filmu w jego stylu. A jak robię to dla siebie, tworzę dokładnie to, co sam chcę nakręcić.

Pisanie pomaga zrozumieć świat czy raczej uświadamia jego złożoność?
Pisanie stanowi w gruncie rzeczy naiwną próbę narzucenia ładu chaosowi, jakim jest świat. Wybieramy elementy rzeczywistości i układamy je, nadając im znaczenie – w przeciwieństwie do codzienności, rzadko przypominającej gotową fabułę. Życie nie serwuje nam przesadnie wyrazistych punktów w trakcie jego trwania. Czasami, patrząc wstecz, odnosisz wrażenie, iż istniał jakiś plan doprowadzający cię do miejsca, w którym w tej chwili się znajdujesz. ale kiedy przeżywasz daną chwilę, nie czujesz tej „fabuły”. Nie masz poczucia, iż cokolwiek konkretnego się dzieje. Scenariopisarstwo jest więc typowo ludzkim sposobem nadawania sensu bezmiarowi otaczającego nas każdego dnia chaosu.

Idź do oryginalnego materiału