"To: Witajcie w Derry" – czy będzie sezon 2 serialu ze świata Stephena Kinga? Oto dokładny plan na całość

serialowa.pl 4 miesięcy temu

W świecie „Tego” Pennywise poszedł spać na kolejnych 27 lat, ale po finale świat serialowego prequela stoi otworem. Czy będzie sezon 2 „To: Witajcie w Derry”? Sprawdzamy, czy jest już decyzja i co mówią twórcy.

Do fanów Stephena Kinga od miesięcy docierają wieści o tym, iż „To: Witajcie w Derry” będzie miało 2., a choćby 3. sezon, ale HBO nie potwierdziło przedłużenia w żadnym z oficjalnych komunikatów. Teraz o przyszłości serialu opowiedzieli twórcy.

To: Witajcie w Derry sezon 2 – czy będzie kontynuacja?

Jeszcze w sierpniu tego roku przecieki zza kulis HBO wskazywały, iż twórcy „To: Witajcie w Derry” już noszą się z zamiarem stworzenia kontynuacji. Podano choćby nieoficjalny termin wejścia na plan następnych odcinków – miałoby dojść do tego już w marcu przyszłego roku.

Na chwilę obecną HBO przez cały czas nie podało, czy będzie 2. sezon „To: Witajcie w Derry”, ale wszystkie znaki na niebie i ziemi sugerują, iż to wyłącznie kwestia czasu – w podobnym tonie sprawę omawiają twórcy prequela. W rozmowie z TVLine twórca serialu Andy Muschietti przyznał, iż „To: Witajcie w Derry” ma doczekać się trzech sezonów, które sięgną w głąb tragicznej historii miasteczka z gigantycznej powieści Stephena Kinga.

— Od samego początku tego projektu mieliśmy pomysł na trzy sezony, które wiązałyby się z trzeba katastrofami opisanymi w interludiach [powieści]. Mowa o pożarze The Black Spot w ’62 roku – no, w książce daty są inne, bo zmieniliśmy czas akcji – później wypada masakra gangu Bradleya w ’35 i eksplozja podczas poszukiwań jaj wielkanocnych w 1908. To zawsze był dla nas wyjściowy schemat: zrobić serialowe wydarzenie trwające trzy sezony.

„To: Witajcie w Derry” (Fot. HBO)

Abstrahując od podpowiedzi w samym finale, za tym, iż obejrzeliśmy dopiero wstęp do dłuższej historii, przemawia też – widoczna powyżej – ostatnia karta tytułowa.

— Pomysł, by dodać podtytuł „Rozdział pierwszy” do finałowej karty, pojawił się dopiero w postprodukcji, choć od początku wiedzieliśmy, iż jest to wielka historia na trzy sezony. Chciałem wytworzyć podobną ekscytację, co w przypadku pierwszego filmu. Większość ludzi poszła do kina, nie wiedząc, iż to jest dwuczęściowa opowieść, ale wątki z książki wymagały drugiej połowy. Dobrze wspominamy oglądanie pierwszej części [z kinową widownią] i aplauz, gdy na końcu pojawił się napis „Rozdział pierwszy”. To było wspaniałe. Powiedziałem, iż powinniśmy zrobić to samo [w serialu] i tak właśnie zrobiliśmy – wyjaśniał Muschietti.

Czy coś stoi na przeszkodzie kontynuacji? Producentka serialu, Barbara Muschietti, dodała w tym samym wywiadzie, iż choć „To: Witajcie w Derry” domaga się i wysokiej jakości i ogromnego budżetu, „intencją wszystkich zaangażowanych” jest kontynuowanie prequela. Możemy zatem oczekiwać, iż w najbliższym czasie HBO utnie spekulacje i podaruje fanom dobre wieści.

Tymczasem widzowie powoli nadrabiają finał 1. sezonu „To: Witajcie w Derry”, w którym klaun Pennywise (Bill Skarsgård) sprowadza kataklizm na miasteczko w Maine. Końcówkę serialu będziemy dogłębnie analizować, ale na ten moment zerknijcie, co takiego 7. odcinek ma wspólnego z jednym z najlepszych horrorów tego roku.

To: Witajcie w Derry – serial dostępny na HBO Max

Idź do oryginalnego materiału