Tydzień temu premierę miał głośny serial Proud – najnowsza produkcja HBO Max, która zdobyła uznanie krytyków już na tegorocznym międzynarodowym festiwalu Series Mania. To opowieść o Filipie, dwudziestokilkuletnim geju, prowadzącym bardzo luźne życie, którego codzienność nagle zmienia się o 180 stopni.
W jego przyjaciółkę, Kiki, wciela się Maria Sobocińska znana m.in. z serialu Sexify czy Behawiorysta. Jej rola w Proud różni się od jej dotychczasowych kreacji – wciela się w młodą matkę 16-latki. Czy było to dla niej duże wyzwanie?
Zapraszamy do czytania naszego wywiadu z Marysią!
Agata Karasińska: Dwa lata temu robiąc z Tobą wywiad, powiedziałam Ci, iż jesteś moją ulubioną aktorką z młodego pokolenia. Skupiam się na tym “młodym pokoleniu”, bo wciąż tak Cię widzę. Dochodzi tutaj też kwestia tego, jakie role grałaś wcześniej. A tutaj nagle: BUM! Ty jesteś matką nastolatki!
Maria Sobocińska: Trzeba jednak zaznaczyć, iż mimo tego, iż w Proud moja postać jest matką nastolatki, to ma 32 lata. Dla mnie jest to decydowanie przeskok, ale bardziej w doświadczeniach życiowych niż wiekowo. Gram osobę w moim wieku, która jednak ma doświadczenia bardziej zbliżone do starszej ode mnie kobiety.
AK: A jaka była Twoja reakcja, kiedy czytasz scenariusz i widzisz tam 16-letnią córkę? Ja byłam w szoku, gdy zobaczyłam Was na ekranie.
MS: Zastanawiałam się, czy to będzie wiarygodne. Później jednak zaczęłam się skupiać na tym, co może wynikać z macierzyństwa w tak młodym wieku, a nie tylko na „postarzeniu” postaci. Dodatkowo przyszła pomoc ze strony charakteryzacji i kostiumów, żeby mnie trochę “podrasować”, bo Kiki jest jednak trochę bardziej zmęczona życiem.
AK: I jak grało Ci się matkę?
MS: Przede wszystkim bardzo się cieszę, iż w roli mojej córki została obsadzona Amelia Fijałkowska. To jest dziewczyna, która ma naprawdę duży talent. Gra z nią była dużą przyjemnością. Czasami młodziutkiego aktora trzeba trochę inaczej prowadzić, żeby pozwolić mu się otworzyć i żeby mógł wejść w jakąś trudną emocję. A Amelia od razu wchodziła w sceny bezbłędnie.
AK: A co było najtrudniejszego w roli Kiki?
MS: Kiki jest osobą, która chce rozpocząć swoje życie od nowa. Jej dziecko jest już prawie dorosłe, a ona sama chciałaby przeżyć młodość, której tak naprawdę nie miała. Niestety nie wychodzi to jej tak, jak sobie wymarzyła. interesujące było dla mnie pokazanie takiego stanu desperacji w poszukiwaniu miłości.
AK: Wiem, iż nie możesz zbytnio pewnie zdradzać, ale może odpowiesz na pytanie: czy Kiki znajdzie miłość? Bo w tych pierwszych odcinkach bardzo szuka.
MS: Jest potencjał! Pojawia się niespodziewana iskierka nadziei, ale nie tam gdzie szukała.
AK: Wasz serial Proud zrobił już trochę szumu dzięki festiwalowi Series Mania. Zostaliście tam bardzo dobrze przyjęci, a choćby nagrodzeni. Myślisz, iż w Polsce ten serial też zostanie tak dobrze przyjęty?
MS: Tego sama jestem ciekawa. Mogę sobie tylko wyobrazić, iż jest to inna publiczność niż we Francji. Widziałam już nawet, iż zanim wyszły jakiekolwiek materiały związane z serialem, pojawiały się negatywne komentarze ze względu na sam temat. Mam jednak nadzieję, iż o ile ktoś da szansę serialowi Proud i obejrzy go w całości, to zobaczy, iż jest to naprawdę wielowarstwowa uniwersalna historia o miłości. Pokazuje, jak człowiek może się zmienić dla drugiego człowieka. Jest to również historia o potencjale – i to mi się w tej historii bardzo podoba, bo w każdym z nas jest potencjał, z którego możemy choćby nie zdawać sobie sprawy. Bardzo bym chciała żeby widzowie zostali z taką myślą po obejrzeniu naszego serialu.
AK: A jakbyś miała takiego przyjaciela jak Filip, w takiej samej sytuacji, co byś mu doradziła?
MS: Moja bohaterka używa zdania „ogarnij się” i myślę, iż jest dosyć trafne. Ale co ja bym doradziła? Chyba to, co zawsze: żeby po prostu iść za sercem. Bo to serce podpowiada najlepiej.
Zdjęcie wprowadzające: materiały prasowe HBO Max
















