Jeffrey Epstein zmarł w 2019 roku, co przez cały czas wśród niektórych budzi wątpliwości. Kilka lat później świat wciąż pragnie odkryć tajemnice jego wyspy, na której dochodziło do przestępstw z wykorzystaniem osób nieletnich. Kryminalista utrzymywał kontakty z najbardziej zamożnymi przedsiębiorcami na świecie, w tym z przedstawicielami rodziny królewskiej. Wskutek ujawnienia dawnej korespondencji przestępcy, powrócił do mediów wątek Andrzeja Mountbattena-Windsora. Policja przez cały czas bada jego związek ze sprawą.
REKLAMA
Zobacz wideo Tusk o polskich wątkach w aktach Epsteina
Andrzej Mountbatten-Windsor znowu pod obserwacją. Chodzi o dokumenty
Według najnowszych doniesień Departamentu Sprawiedliwości, były książę miał przekazywać tajne dokumenty przestępcy. To nie wszystko - pod koniec stycznia do mediów trafiło anonimowe wyznanie tancerki, która miała uczestniczyć w imprezie w Palm Beach, na której przedstawiono jej Andrzeja Mountbattena-Windsora. Celem obecności kobiety był rzekomo taniec, jednak ta miała być zaskoczona tym, iż zgromadzeni na imprezie wymagali od niej wykonania czynności seksualnych. Epstein miał także odwiedzać Pałac Buckingham, co nie poprawia sytuacji byłego księcia.
Wiemy, iż policja regionu Thames Valley skupia się na poufnych dokumentach, które miały być przekazywane przez Andrzeja Mountbattena-Windsora do Epsteina. Miały dotyczyć inwestycji i ponadto w tym okresie były książę był specjalnym wysłannikiem Wielkiej Brytanii ds. handlu i inwestycji. "Potwierdzamy otrzymanie tego zgłoszenia i badamy informacje zgodnie z naszymi ustalonymi procedurami" - przekazuje tamtejsza policja.
Pałac Buckingham komentuje kolejne problemy Andrzeja. Król III nie chowa głowy w piasek
"Król jasno wyraził - słowami oraz poprzez bezprecedensowe działania - swój głęboki niepokój wobec zarzutów, które wciąż pojawiają się w odniesieniu do postępowania pana Mountbattena-Windsora" - tak brzmi oficjalny komunikat króla Karola III, który został przekazany przez BBC. To nie wszystko. "Chociaż to pan Mountbatten-Windsor powinien zająć się konkretnymi roszczeniami, to jeżeli zwróci się do nas policja (...), jesteśmy gotowi udzielić jej poparcia" - czytamy dalszą treść komunikatu.




