To miała być polska wersja "Świata według Bundych". Od premiery pierwszego odcinka mija 27 lat

kobieta.gazeta.pl 15 godzin temu
Barwne postacie, charakterystyczny humor i kilkuosobowa obsada wystarczyły, by trwale zapisać się zarówno w historii telewizji, jak i w popkulturze. Perypetie mieszkańców wrocławskiej kamienicy przez ponad dwie dekady bawiły Polaków do łez, przynosząc ich odtwórcom niesłabnącą popularność. Dziś mija 27. rocznica premiery pilotażowego odcinka "Świata według Kiepskich".
Pod koniec lat 90. serialowe komedie cieszyły się w Polsce dużą popularnością, ale sitcomy wciąż były w powijakach. Szlaki przecierał reżyserowany przez Macieja Ślesickiego "13 posterunek" z Cezarym Pazurą i Aleksandrą Woźniak w głównych rolach, który na antenę Polsatu trafił pod koniec 1997 roku. Gdy absurdalne przygody policjantów z fikcyjnego komisariatu zostały ciepło przyjęte przez widzów, stacja zaczęła rozważać wzbogacenie ramówki o kolejne produkcje zrealizowane w podobnej konwencji. W tym czasie powstały m.in. "Miodowe lata", "Rodzina Zastępcza" oraz "Graczykowie", z którymi niedługo o widownię miał zacząć rywalizować kolejny tytuł. A był nim kultowy dziś "Świat według Kiepskich".


REKLAMA


Zobacz wideo Grabowski: "Kiepscy" to wcale nie jest niska jakość! Trudniej zagrać Ferdynanda Kiepskiego niż Gebelsa z "Pitbulla"


To miał być odpowiednik "Świata według Bundych". Reżyserią "Kiepskich" zajął się debiutant
Tak naprawdę wszystko zaczęło się od Tomasza Kurzewskiego, współzałożyciela i właściciela firmy ATM produkującej filmy (wtedy jeszcze serialami się nie zajmowano). To on dowiedział się, iż Polsat ma "wolny" czas antenowy i dostrzegł w tym okazję. Stacja dała mu wolną rękę, ale postawiła jeden warunek: to musiał być sitcom. W stosunkowo nowym dla polskich widzów formacie upatrywano bowiem szansy na sukces.
Słuchajcie, nie będziemy kombinować, idziemy na skróty, piszemy polską wersję 'Świata według Bundych', który odniósł sukces na świecie. Nie zrzynamy pomysłu, ale się nim inspirujemy. Musimy stworzyć historię osadzoną w polskich realiach, które, jakie są, sami wiecie
– wspominał spotkanie z ekipą produkcyjną na łamach książki "Świat według Kiepskich. Zwariowana historia kultowego serialu Polsatu" autorstwa Jakuba Jabłonki i Pawła Łęczuka. Dyskusje nie trwały długo, bo czas naglił i już kilka tygodni później przystąpiono do działania. Opracowaniem scenariusza zajęli się Aleksander Sobiszewski, ówczesny dyrektor Wrocławskiego Teatru Pantomimy, dziennikarz muzyczny Janusz Sadza i jego kolega po fachu Piotr Klawa. Natomiast pochodzący z Tadżykistanu Okił Khamidow, operator, odpowiedzialny był za reżyserię, co było jego debiutem w tym fachu. Równocześnie trwały castingi na odtwórców głównych bohaterów, które do najprostszych wbrew pozorom nie należały.


Nie tylko Ferdka miał zagrać ktoś inny. Ci bohaterowie "Kiepskich" mogli wyglądać inaczej
Twórcy "Kiepskich" nie chcieli stawiać na znane i lubiane gwiazdy, obawiano się też, iż wiele z nich odmówi współpracy z uwagi na konwencję i tematykę. Wybór padł więc na aktorów związanych z teatralnymi scenami. Pod uwagę do zagrania głównego bohatera brani byli m.in.: Stanisław Tym, Janusz Gajos, Janusz Rewiński, Stanisław Tym i Andrzej Gałła, ale ostatecznie tego zaszczytu dostąpił Andrzej Grabowski. To z jego inicjatywy Kiepski został Ferdkiem, bo w pierwotnej wersji scenariusza miał na imię Ludwik, ale Grabowski uznał, iż to opcja "mało plastyczna". Co ciekawe, jednym z kandydatów do tej roli był także Ryszard Kotys i choćby doszło do wstępnego ustalania szczegółów, ale z uwagi na jego wiek z pomysłu zrezygnowano, powierzając mu za to wykreowanie sąsiada Ferdka, Paździocha. W żonę Kiepskiego, Halinkę, z wykształcenia pielęgniarkę, która jako jedyna uczciwie zarabiała pieniądze, wcieliła się natomiast niezbyt doświadczona przed kamerą Marzena Kipiel-Sztuka.
Biust podkreśliłam lekko za małą bardotką, potem żółty top, z ogromnym dekoltem rzecz jasna. Dalej krótka spódnica, w którą upchnęłam bluzkę. Na głowie zaprezentowałam fryzurę 'na Alfa' - pamiętacie to sympatyczne stworzenie z serialu? Oczy umalowałam na niebiesko-perłowo


– opowiadała na łamach wspomnianej publikacji o castingu. Zanim jednak go wygrała, Polsat zaproponował wykreowanie tej postaci innej aktorce, która po zapoznaniu się z pomysłem odmówiła i wówczas z propozycją zwrócono się do Kipiel-Sztuki. Mało kto wie, iż Waldusia, syna Kiepskich, też miał zagrać ktoś inny. Do tej roli wybrany był Marcin Krawczyk, ale zaledwie tydzień przed rozpoczęciem zdjęć zrezygnował. Legenda głosi, iż nie chciał grać w serialu, w którym nie ma... Gajosa. Producenci naprędce szukali więc następcy i wtedy Kurzewski pomyślał o Bartoszu Żukowskim. Aktor miał wtedy urlop dziekański w szkole teatralnej, który umożliwiał mu studiowanie fotografii w USA. Na zdjęcia do sitcomu przybył więc zza oceanu.


Z kolei siostrę jego bohatera zagrała 15-letnia wówczas Barbara Muralczyk, którą do udziału w serialu nakłonił ojciec, Jerzy Mularczyk, doskonale znany w środowisku. – Cieszyłam się jak szalona, bo uważałam to za jakieś szczęśliwe zrządzenie losu – wspominała. W babkę Rozalię wcieliła się ceniona w środowisku teatralnym Krystyna Feldman, która w chwili rozpoczęcia zdjęć miała 83 lata. Słynącego z rymowanek listonosza Edzia wykreował Bohdan Smoleń, ale i on nie był pierwszym wyborem twórców. Wcześniej tę rolę zaproponowano jego koledze z Kabaretu Tey, Zenonowi Laskowikowi, który dorabiał sobie właśnie jako listonosz, ale z powodu innych zobowiązań był zmuszony odmówić. W obsadzie znaleźli się także Dariusz Gnatowski, serialowy Arnold Boczek, Anna Ilczuk wcielająca się w żonę Waldusia, oraz Renata Pałys, zrzędliwa Paździochowa.
O czym był pierwszy odcinek "Świata według Kiepskich"? Od jego emisji minęło 27 lat
Pierwszy odcinek "Świata według Kiepskich" zatytułowany "Umarł odbiornik, niech żyje odbiornik!" został wyemitowany na antenie Polsatu 16 marca 1999 roku. Dokładnie 4 dni wcześniej Polska stała się członkiem NATO, a Matrix wielkimi krokami zmierzał do amerykańskich kin. Fabuła skupiała się wokół groźnego bandyty Jąkały, który pojawia się w domu Ferdka i zostaje przez niego unieszkodliwiony. Całe zdarzenie odbywa się oczywiście pod czujnym okiem telewizyjnych kamer, ale jego rodzina zobaczyć materiału nie może, bo spalił im się telewizor. Wtedy Ferdek wpada na pomysł, by na nowy zarobić, zakładając "gorącą linię" tylko dla dorosłych. Angażuje do tego całą rodzinę. Najpierw rozmowy prowadzi Halinka, potem Babka, a na koniec telefon przejmuje on sam, by oznajmić, iż "honor rodziny jest dla niego ważniejszy".
Choć to zapoczątkowało fenomen "Kiepskich", to recenzje były mieszane. Wtedy krytykowano chaotyczny scenariusz, zbyt szybkie tempo akcji, niedociągnięcia techniczne i produkcyjne, które wynikały ze wciąż trwających poszukiwań odpowiedniej formuły. Mimo to sąsiedzi z kamienicy przy fikcyjnej wrocławskiej ulicy Ćwiartki 3/4 znaleźli wierne grono odbiorców, którzy z zaciekawieniem śledzili ich pełne perypetii przygody.
Jednym słowem arcydzieło!
Ponadczasowy serial, niedający o sobie zapomnieć.
Najlepszy polski sitcom!
Niezła satyra na polskie przywary
– brzmią jedne z wielu pozytywnych komentarzy opublikowanych na portalu Filmweb.pl. Na korzyść serialu przemawiało przede wszystkim to, iż komentował rzeczywistość, przedstawiając ją w krzywym zwierciadle. Ponadto za atut uznawano niesztampową realizację, autentyczność i czerpanie ze stereotypu polskości. Absurdalny humor również okazał się strzałem w dziesiątkę, a słynne powiedzonka i dowcipy, co interesujące w większości powstające spontanicznie, trwale przeniknęły do potocznego języka. Finalnie powstało 35 serii "Kiepskich" liczących 590 odcinków, z czego ostatni wyemitowano 16 listopada 2022 roku.
Idź do oryginalnego materiału