To Meghan miała namówić Brooklyna do upublicznienia oskarżeń. Szokujące doniesienia

gazeta.pl 1 godzina temu
Cały świat żyje medialną awanturą pomiędzy Brooklynem Beckhamem a resztą jego rodziny. Znana dziennikarka twierdzi, iż oświadczenie syna mogłoby nie ujrzeć światła dziennego, gdyby nie wpływ Meghan Markle.
19 stycznia Brooklyn Beckham przerwał milczenie i potwierdził krążące od miesięcy plotki o konflikcie z rodzicami. Najstarszy syn Victorii i Davida opublikował oświadczenie pełne zarzutów pod adresem znanej pary i oskarżeń dotyczących rzekomego złego traktowania jego żony Nicoli Peltz. Spór w rodzinie Beckhamów od razu zaczął być porównywany od tego, który już od kilku lat Meghan Markle i książę Harry toczą z rodziną królewską. Z relacji amerykańskiej dziennikarki Pauli Froelich wynika, iż podobieństwo nie jest przypadkowe.

REKLAMA







Zobacz wideo Mają konflikt?



Meghan Markle namówiła Brooklyna Beckhama do opublikowania oświadczenia?
Pierwsze doniesienia o tym, iż Brooklyn Beckham i Nicola Peltz zaprzyjaźnili się z Meghan Markle i księciem Harrym pojawiły się już w maju ubiegłego roku. Jak podawał wówczas People, pary miały spotkać się na kolacji w Montecito, gdzie żyją Sussexowie. 21 stycznia, czyli dwa dni po tym, gdy oświadczenie syna Beckhamów trafiło na Instagram, Paula Froelich opublikowała na YouTubie filmik, w którym przeanalizowała całą sytuację.
Dziennikarka na nagraniu powołuje się na swoje źródło, które twierdzi, iż Beckhama i Peltz z Markle i Harrym miały połączyć podobne problemy w rodzinie. - Meghan namawiała Brooklyna, aby przedstawił swoją wersję wydarzeń. Niektórzy mówią, iż stał za tym Harry. Nie wydaje mi się, Harry nie nie jest tak proaktywny - mówi Froelich, dodając przy tym, iż syn króla Karola III sam boleśnie odczuł konsekwencje publicznego opowiadania o swojej rodzinie. - Obydwoje stanęli po stronie Brooklyna, ale Meghan w szczególności. Meghan i Harry'emu chodzi o wolność, zwalczają ogień ogniem. Trudno było im patrzeć na to, co Brooklyn i Nicola przechodzą - cytuje swoje źródło dziennikarka.








Siostra byłego Nicoli Peltz uderza w żonę Brooklyna Beckhama
Po głośnym oświadczeniu Brooklyna Beckhama ludzie podzielili się na dwa obozy. Jedni stają murem za Victorią i Davidem, inni opowiadają się po stronie ich syna. Oliwy do ognia w sprawie dorzuciła Alana Hadid, siostra byłego partnera Nicoli Peltz Anwara Hadida. Celebrytka twierdzi, iż żonie Brooklyna Beckhama zależy przede wszystkim na medialnym rozgłośnie. "Ta dziewczyna wcale nie chce prywatności, od dekady próbuje zostać sławna" - napisała Hadid. Więcej na ten temat przeczytasz tutaj.
Idź do oryginalnego materiału