To jest o samotności. Jego debiut podbił polskie kino. Teraz też się uda?
Zdjęcie: Grzegorz Dębowski z nagrodą Orzeł za reżyserię filmu Tyle co nic, stojący przy mikrofonach na scenie.
- Zgłosiliśmy film do Wenecji, bo szkoda by było nie spróbować, ale tak naprawdę na nic się nie nastawialiśmy - przekonuje reżyser Grzegorz Dębowski. Po czym dodaje, iż pierwszą myślą, gdy dotarła do niego ta wiadomość, było to, żeby zdążyć skończyć film przed festiwalem, bo ostateczna wersja nie była jeszcze gotowa. "Cudze rzeczy" to drugi pełny metraż w dorobku Dębowskiego, po świetnym "Tyle co nic" z 2023 roku, który uznawany jest za jeden z najciekawszych debiutów w polskim kinie ostatnich lat.










