Zamiast tradycyjnej zabawki – telefon, zamiast rozmowy – bajka na YouTube. „Cyfrowy smoczek” stał się najszybszą metodą na uspokojenie płaczącego dziecka, ale cena za chwilę ciszy jest wyjątkowo wysoka. Eksperci alarmują, iż to, co rodzice postrzegają jako niewinną rozrywkę, w rzeczywistości przebudowuje mózgi najmłodszych, odbierając im szansę na prawidłowy rozwój emocjonalny. W rozmowie z RMF FM mgr Adrianna Dzięgielewska, pracująca jako logopeda i psycholog o specjalności klinicznej, wyjaśnia, dlaczego telefon w rękach kilkulatka to pułapka, z której trudno wyjść.