REKLAMA
Zobacz wideo
Dlaczego ukraińscy komentatorzy popierają Trumpa w sprawie Wenezueli?
Tłumaczyła przemówienie Donalda Trumpa w Davos. Wiadomo, kim jestWidzowie TVN24 mogli usłyszeć, jak lektorka zamiast neutralnego tonu głosu, postawiła na mocną interpretację charakterystycznego stylu mówienia amerykańskiego prezydenta - wypełnionego powtórzeniami, nagłymi zwrotami i przesadną ekspresją. Tłumaczka z lekkością oddała sposób mówienia Trumpa, ukazując, jak polityk często zaprzecza, czy moduluje głos. "To nie tłumaczenie, tylko dubbing pierwsza klasa", "Pani tłumaczka dziś zrobiła dobrą robotę", "Premia dla pani tłumaczki" - mogliśmy później przeczytać pośród wpisów internautów w mediach społecznościowych.Jak się okazało, lektorką podczas przemówienia Trumpa była Magda Fitas-Czuchnowska. Informację tę przekazał jej mąż, dziennikarz "Gazety Wyborczej" Wojciech Czuchnowski. "Ta tłumaczka to była moja Madzia! Brawo!" - napisał na X. Donald Trump zwrócił uwagę na wygląd Emmanuela Macrona. Zaskakujące, co powiedziałPrzemówienie Trumpa w Davos zapadło również w pamięć widzów ze względu na słowa, które amerykański prezydent skierował w stronę swojego francuskiego odpowiednika - Emmanuela Macrona. Polityk nie mógł przejść obojętnie obok faktu, iż jego kolega pojawił się na Forum w okularach przeciwsłonecznych. - Widzieliście zresztą Emmanuela w jego pięknych okularach przeciwsłonecznych. Co tu się do diabła stało? - skomentował nagle Trump podczas przemowy. Przypomnijmy, iż w ostatnich tygodniach prezydent Francji pokazał się z przekrwionym okiem, gdyż walczy z pęknięciem naczynka krwionośnego. Właśnie z tego względu miał założyć okulary. Do słów prezydenta USA w rozmowie z Plotkiem odniosły się ekspertki. Ich opinie znajdziecie w artykule: "Trump przyczepił się do okularów Macrona. Ekspertki go podsumowały. 'To jest najbardziej niepokojące'".













