16 września 2026 roku The Pussycat Dolls po raz pierwszy w swojej historii wystąpiły w Polsce. Na scenie warszawskiego COS Torwaru Nicole Scherzinger, Ashley Roberts i Kimberly Wyatt zaprezentowały największe przeboje grupy w ramach jubileuszowej trasy „PCD Forever”, przygotowanej z okazji 20-lecia wydania debiutanckiego albumu „PCD”.
Wieczór wypełniły efektowne choreografie, liczne zmiany kostiumów, solowe występy oraz największe hity zespołu. Podczas jednego z najbardziej wyczekiwanych momentów koncertu doszło jednak do nieplanowanej sytuacji. Kiedy rozpoczęło się „Buttons”, na scenie zabrakło Nicole Scherzinger.
Pierwszy koncert The Pussycat Dolls w Polsce
Warszawski koncert był jednym z przystanków europejskiej części jubileuszowej trasy „PCD Forever”. Dla polskich fanów miał jednak szczególne znaczenie – The Pussycat Dolls po raz pierwszy wystąpiły w naszym kraju z pełnoprawnym koncertem.
Grupa pojawiła się na scenie w trzyosobowym składzie. Obok Nicole Scherzinger wystąpiły Ashley Roberts i Kimberly Wyatt. Program został oparty przede wszystkim na utworach, które na początku XXI wieku zapewniły formacji światową popularność.
Publiczność w Torwarze usłyszała między innymi „When I Grow Up”, „Beep”, „I Don’t Need A Man” oraz „Jai Ho! (You Are My Destiny)”. Nie zabrakło również największych przebojów z debiutanckiego albumu „PCD”, w tym „Don’t Cha”, „Stickwitu” i „Buttons”.
Jubileuszowa trasa jest związana z 20. rocznicą wydania debiutanckiej płyty. Album „PCD” ukazał się w 2005 roku i gwałtownie stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych popowych wydawnictw tamtej dekady.
Od początku koncertu wyraźnie było widać, iż obecne Pussycat Dolls w dużej mierze opierają swoje widowisko na Nicole Scherzinger. To ona pozostaje głównym głosem grupy i centralną postacią całego show.
Nie oznaczało to jednak, iż Ashley Roberts i Kimberly Wyatt nie otrzymały własnych momentów. Obie artystki miały swoje partie i fragmenty choreografii, jednak konstrukcja koncertu wyraźnie koncentrowała się wokół Scherzinger.
Szczególnie interesująco prezentowała się część solowa wokalistki. Scherzinger sięgnęła między innymi po utwór związany z musicalem „Sunset Blvd.”, a następnie wykonała swoje solowe przeboje „Whatever You Like” i „Don’t Hold Your Breath”. W programie znalazło się również połączenie utworów „Wet” i „Poison”.
Nie był to przypadkowy element koncertu. Scherzinger w ostatnich latach mocno rozwinęła swoją karierę poza Pussycat Dolls. Jej występ w broadwayowskiej produkcji „Sunset Blvd.” przyniósł jej w 2025 roku nagrodę Tony dla najlepszej aktorki pierwszoplanowej w musicalu.
Wyjątkowi goście na scenie
Jednym z najbardziej emocjonujących momentów warszawskiego show był również występ lokalnych artystów, których The Pussycat Dolls zaprosiły na scenę.
Przed warszawską publicznością pojawiły się polskie drag queen Yolka i Lagoona Aqua Pussy, znana również jako Mudormood/Kacper Kruz. Dołączył do nich także Kajtek Januszkiewicz – utalentowany tancerz specjalizujący się w waackingu.
Januszkiewicz na co dzień współpracuje między innymi z Tommy’m Cashem. Tancerz występował z estońskim artystą również podczas Eurowizji, co dla polskiej publiczności było dodatkowym, ciekawym akcentem tego wyjątkowego występu.
Obecność polskich artystów była jednym z najbardziej nieoczekiwanych elementów warszawskiego koncertu i spotkała się z bardzo żywiołową reakcją publiczności. Ich występ dodał jubileuszowemu show lokalnego charakteru i stał się jednym z momentów, które na długo pozostaną w pamięci uczestników koncertu.
Jednym z najbardziej oczekiwanych momentów wieczoru było oczywiście „Buttons”. To jeden z największych hitów Pussycat Dolls, dlatego pierwsze dźwięki utworu wywołały wśród publiczności ogromną reakcję.
Na scenie pojawili się bębniarze, rozpoczął się podkład, a wielu fanów natychmiast wyciągnęło telefony, chcąc nagrać ten moment.
Był jednak jeden problem.
Na scenie nie było Nicole Scherzinger.
Pierwsza część utworu rozpoczęła się bez głównego wokalu. Ashley Roberts i Kimberly Wyatt wykonywały swoje partie oraz chórki, jednak nie przejęły fragmentu, który zwykle śpiewa Scherzinger.
Przez blisko dwie minuty publiczność słyszała przede wszystkim podkład muzyczny oraz partie wspierające. Na telebimach przez cały czas pojawiały się słowa utworu, przez co brak głównego wokalu był jeszcze bardziej zauważalny.
Nie wiadomo, dlaczego Scherzinger nie pojawiła się na scenie wraz z początkiem piosenki. Wcześniej wykonała swój rozbudowany segment solowy, jednak ani zespół, ani organizatorzy nie przedstawili oficjalnego wyjaśnienia dotyczącego tej sytuacji.
Po pewnym czasie Nicole Scherzinger pojawiła się na scenie i rozpoczęła drugą zwrotkę „Buttons”. Wokalistka wbiegła bardzo energicznie, a dalsza część utworu przebiegła już zgodnie z przygotowanym scenariuszem.
Po całym zdarzeniu Scherzinger sprawiała jednak wrażenie wyraźnie poirytowanej.
Dla publiczności była to niewątpliwie jedna z najbardziej nietypowych chwil całego wieczoru. Tym bardziej iż „Buttons” należy do największych hitów Pussycat Dolls i był jednym z utworów, na które fani czekali najbardziej.
Po „Buttons” koncert był kontynuowany zgodnie z planem. W dalszej części wieczoru zabrzmiały między innymi „Hush Hush; Hush Hush”, „” oraz „React”.
Na finał pozostawiono natomiast utwór, którego trudno byłoby zabraknąć podczas koncertu Pussycat Dolls – „Don’t Cha”.
Warszawski występ był przede wszystkim podróżą do czasów, kiedy Pussycat Dolls należały do najpopularniejszych kobiecych formacji popowych na świecie. Efektowne choreografie, charakterystyczne kostiumy i największe przeboje pozwoliły publiczności na chwilę przenieść się do pierwszej dekady XXI wieku.
Pierwsza wizyta, którą zapamiętamy
Koncert The Pussycat Dolls na warszawskim Torwarze z pewnością był wyjątkowym wydarzeniem dla polskich fanów. Było to pierwsze spotkanie grupy z polską publicznością, a jednocześnie jubileuszowa podróż przez największe przeboje formacji.
Przez zdecydowaną większość wieczoru wszystko funkcjonowało jak precyzyjnie przygotowane widowisko. Nieplanowana sytuacja podczas „Buttons” pokazała jednak, jak istotną postacią dla obecnego składu Pussycat Dolls pozostaje Nicole Scherzinger. Jej kilkuminutowa nieobecność sprawiła, iż jeden z największych hitów zespołu rozpoczął się w dość nietypowy sposób.
Mimo tego koncert dostarczył publiczności tego, na co czekała – największych hitów The Pussycat Dolls, efektownych choreografii, widowiskowej oprawy i dużej dawki nostalgii.
Po 20 latach od premiery „PCD” jubileuszowa trasa okazała się okazją do ponownego spotkania z muzyką, która na stałe zapisała się w popkulturze pierwszej dekady XXI wieku.
-
- When I Grow Up (przedłużone intro i outro)
- Beep (skrócona wersja, zawierająca elementy utworu „Hot In Herre” Nelly’ego)
- Whatcha Think About That (zawierająca elementy „DNA” Kendricka Lamara)
- Bottle Pop (zawierająca elementy „Run the World (Girls)” Beyoncé)
- I Don’t Need a Man
- Wait a Minute
- I Hate This Part
- Jai Ho! (You Are My Destiny)
-
- Kimberly Wyatt Solo (DJ Mix): Glaciers, Walking in the Sun, Candy (wspólny hit z Aggro Santos) oraz remiksy hitów m.in. Lady Gagi, Rihanny i Madonny.
- Ashley Roberts Solo (Dance Number): Wykonanie utworu Woman Up oraz taneczne show do miksu piosenek Britney Spears i Destiny’s Child.
- Nicole Scherzinger Solo: Wykonanie jej największych solowych singli: Whatever U Like, Right There, Don’t Hold Your Breath, Wet oraz musicalowego klasyka As If We Never Said Goodbye z Sunset Boulevard.
- Buttons (ze specjalnym tanecznym breakiem i elementami piosenki „Sports Car” Tate McRae)
- Stickwitu
- Hush Hush; Hush Hush
- Club Song (najnowszy singiel powrotny z 2026 roku, zawierający elementy „Scream & Shout” will.i.am’a i Britney Spears)
- React
- Don’t Cha (przedłużona wersja na wielki finał koncertu)
















